Przy obsypywaniu 7-10cm piachu ,,na palec" jedna folia i nic poza tym. Ja przy was to teraz działkowiec, ale były czasy jak miałem 80-90szt było 140m w trzech pryzmach i się sypało.
W fendzie mam długiego tura i spokojnie sięgam na górę pryzmy wysypać, tylko się rozgarnia łopatą. Boki też z łyżki sypie od góry i piach sam zjeżdża.
Koszona zawsze w październiku, sucha qq i nic się nie psuje. Gdzie dziura to placek jest i tyle. Szło po 2m tygodniowo było dobrze i teraz jak 0.7m na tydzień też się nie psuje po wycinaku. Czerwiec - maj otwieram zawsze zeszłoroczną. Bez zakiszaczy, bez soli.
Dziwne jest to, że co roku wszystko Ci się psuje. Coś knocisz. Mówisz, że jadły zepsutą i było dobrze, może w końcu miarka się przebrała.