To jest patologia rządów, nie rolników.
Rolnicza patologia to są w największym stopniu ci najmniejsi.
Dopłaty, suszowe, akcyzy i inne pierdolety łoi, a często nawet nie wie gdzie ma swoje pole.
I ani kilograma produkcji.
To jest patologia rolnicza kochana Pani.
Teraz będą mieli raj bez żadnych kontroli