Ototo. Święte słowa. Kto takich w domu ma to się w cyrku nie śmieje...
Aczkolwiek są we wsi nawet starsi i bardziej zaradni, którzy nie chcąc marnować czasu gdy jest robota idą na PKS i dadzą radę do lekarza czy coś załatwić.
U mnie ojciec artysta, po kilku godzinach wyprawy po jego sprawunki potrafi mnie na wieczór opierdolić, że co ja dzisiaj napracowałem. 🤨