Koło mnie faster kończy trasę we wsi, do końca kilometr mają jeszcze. Z Łomży ze średnich szkół.
4 dziewczyny i dwóch chłopaków, żadne z żadnym nie zagada, rozdzielają się tak żeby nie iść jeden za drugim blisko 🤦 komedia.
Ja kiedyś do krzyżówek 500m chodziłem, potrafiliśmy godzinę iść ten kawałek. Jak nie co na uja żem narobili to wyśmiali się albo tłukli w rowie. Albo litra we 4 obalili 😁
i się żyło, ogniska wieczorami. Kto miał do kogoś problem to potłukli się, pogodzili...
Jednego razu po ognisku jak ruszyliśmy tanecznym krokiem w nocy przez wieś to wszystkie bramy były pozamieniane 😆
Skrzydło nad głową we dwóch i rura 500m dalej, a spowrotem wracaliśmy z inną połówką 🤪
Na zabawę się jechało to wiedziałeś, że całą wioskę masz za sobą, a dzisiaj... Wątrobę na żywca by któremu wyrywali to drugi by się nawet nie obejrzał...