Myślę, że policjanci też oprzytomnieli i pamiętają co było z nimi za poprzednich rządów rudej szmaty. Za pisi mieli jak pączki w maśle.
Opony palone w Bydgoszczy, szambo, gnój na drodze, nie było pałowania czy rozpędzania. Strażacy też przyjeżdżali i po prośbach rolników też nie gasili na chama.
Jeden qtas gazu użył, ale czarna owca zawsze się trafi.
U nas w Piątnicy na światłach też był jeden qtas co zatrzymywał każdy ciągnik i straszył, że za utrudnienia ruchu zbyt wolna jazda zaraz będzie mandat. Wyjebane każdy miał na pajaca.
Reszta policjantów u nas wzorowo. Bo nie było zgłoszonego najazdu na Łomżę, a po prośbie organizatora w ciągu 10 minut zorganizowali radiowozy w mieście i nie było problemu.
Nawet jak zatrzymywaliśmy się żeby przepuścić autobusy to kazali jechać oporem, a wszystko co nie traktor stop.