No słaby.siano będzie na wiosnę. A byś trącił płytko talerzowka, wał docisnął i już by się przerabiało.
Na wiosnę siano w bruzdę wrzucisz i ile to wody zje do przerobienia
Nieskończonej roboty się nie pokazuje.
A więźba wyglądała tak
Jaki pracownik takie pieniądze. Znajomy majster przyszedł na pół dnia pomóc mi wystartować z blachą, dostał 50zl na godzinę.
Talerzowka płytko, kąt talerzy jak najbardziej łagodny i jest miodzio. Pocięte i dociśnięte do ziemi.
Ważne żeby nie wymieszać, że z tyłu czarno. A taki ścięty do wiosny już się ładnie przerabia. Wapno na to rzucić i lalka
Spokojnie, poradzi sobie z chwastami, nie panikuj. Zawsze wygląda, że nie działa, a na wiosnę czysciutko.
Właśnie zajechałem na jedno pole, te co na liścienie dostały to już żółte, a co starsze nic nie widać
Pomocnik to był raz jeden na 4 dni do betonu, potem drugi kilka dni do podawania łat, ale nie mogli wytrzymać w abstynencji, a mi biedy nie potrzeba, więc pogoniłem i sam robiłem.
2 stówy dniówki
No raczej.
Ponad 350tys km zrobiłem na dwóch automatach i nigdy nic się nie działo. A w zdecydowanej większości jazda na sporcie. Olej, filtr co 40 tys i jazda. Jak wsiadam do toyotki manual to mordownia.
Tak jak Szymon mówi, jakby musiała być zbudowana ta skrzynia full mechaniczna żeby to wszystko pomieścić.
Normalna cena tutaj. W zeszłym roku po 5.5 tys płacił gość z wioski jakoś chyba koło świąt czy przed sylwestrem. Czekał, że później będzie taniej, a jeszcze się podnieśli.
Więc jak macie po 1200 to faktycznie qq się nie opłaci. Ale tutaj...
Jeszcze zapakuj w rękaw, 5-6 stów na auto
A co tu testować, wejdź na Geoportal ortofotomapa + ewidencja gruntów i budynków i wszystko co zgłoszone to masz zarys budynku, reszta nie.
Sąsiad w ciągu kilku lat dostawiał sobie garaże za stodołą, 30x10 mu w końcu wyszło i nic nie zarysowane
Jak przychodzą chłody to właśnie wychodzą nieszczelności, płyn chłodzący na łączeniach przewodów czy powietrze.
U siebie w pierwszym roku też musiałem opaski dociągać
Pewnie, że jęczmień lepszy, kolega kupuje ze żniw kilka patelni, ale większość woli owies.
Pszenżyta boją się jak ognia.
Dlatego sieję trochę owsa. Wolałbym pszenżyto bo dużo bardziej stabilne i słomy opór, ale jak klientela na co innego jest to się sieje.
Jęczmienia nie mam bo nie chce mi się kolejnego rodzaju zboża na magazynie oddzielać
Ojciec u mnie kiedyś też tylko owies z jęczmieniem i nic innego bo zapalenia zaraz będą. Jak ja zacząłem to mieszanki tylko trochę szło dla okrasy, a 80% pszenżyto