Ja pierdykam, u nas każdy buduje co chce i gdzie chce, ani gmina, ani ludzie, ani sanepid nie skacze. Kolega kończy oborę 15m od rzeczki wioskowej, ponoć nikt nie miał obiekcji.
Kurnik w środku wsi typ postawił i szczerze to nigdy nie czułem smrodu nawet przejeżdżając obok. Za to z chlewni od świniarza jak zacznie mieszać gnojówe, ok 2km wali jakbym miał za płotem.
Drugi kurnik kończy za lasem 300m od domów, zrobił już papiery na kolejny i też nikt się nie sprzeciwia.