Wszędzie tak jest. Ja gdybym liczył pracę przy ziemniakach tak jak się należy wg stawek godzinowych to już dawno pewnie nie wyszedłbym na +
Taki los chłopa. Nikt nie patrzy na to.
I przy świniach jest roboty. Nie tyle co przy krowach, nie trzeba się schylać 2x dziennie na z zegarkiem w ręku, nie trzeba tyle ziemi... Chcesz mieć czyste rączki to na weta fortunę wydasz żeby obsługiwał. Pasze tak samo, wygoda jak paszowozy przywiozą, ale $$ bez swojego zboża. A żeby pasze urobić ze zboża, startery, koncentraty to przy mieszalniku etat jest.