Grzesiu z Parczewa mówił, że lepiej bez kontraktu 😁
No zgadza się, hodowla, a tym bardziej krowy to nie to samo, nie rzucisz na rok jak kartofli czy nie poczekasz miesiąc z bykiem za ceną. Dlatego potrzebne inne formy "strajku". Niestety musi być solidarność, Ty zmniejszysz o 200l na odbiór, a taka ciemnoszyjka zwiększy o 1000.
Do programów też nikt nie zmusza, ja mam podpisaną umowę jeszcze chyba rok ważną na mgr na ciągnik i maszyny do kartofli + budynek przechowalnia. Pójdzie do kosza niestety. Nie wziąłem i nie wezmę, głupie czasy, zdrowia nie mam, rodzice już do pomocy nie wrócą pewnie i wolność Tomku w swoim domku