Fajna praska, w słomie będzie się super spisywać. W sianokiszonce zielona masa lubi załazić za pasy, owija się na wałkach przez co pasy zachodzą na siebie i konieczne jest przeczyszczenie. Trzeba idealnie przygotować trawę by nie było problemów w zbiorze.
Moja opinia na temat napędu hydrostatycznego jest uwarunkowana tym, że testowałem ładowarkę Merlo. Z początku, rzeczywiście spodobało mi się. Ale gdy zabrałem się za prawdziwą prace wyszły mankamenty. Ładowarka miała dosłownie problem z wbiciem się w pryzmę obornika, była odczuwalna mała siła uciągu nawet w porównaniu do mojego JD 5720 z ładowaczem. Wszelkie ruchy ramieniem powodowały spadek prędkości, a do normalnej nawet jazdy potrzebowała znacznie więcej obrotów od konkurencji z skrzyniami mechanicznymi co daje nam większe spalanie. Ciąganie przyczep można sobie podarować, latem olej pewnie by się gotował. Zimą znowu jest problem dużymi mrozami, taka ładowarka na pewno potrzebuje więcej czasu na to. Mam znajomego, który posiada model ze zdjęcia i potwierdza problem z tym związany. W dodatku wysłuchałem wiele opinii na ten temat i większość odradzała ten napęd i szczerze to częściej widuję ładowary z mechanicznym przełożeniem. Jeżdżąc po utwardzonym placu wykonując prace wymagające większej precyzji na pewno napęd hydrostatyczny będzie lepszy.
Może i nie są złe, ale napęd hydrostatyczny to porażka w rolnictwie. Każdy doświadczony rolnik ci to powie. Jak dla mnie jeżeli ładowarka to tylko Manitou albo JCB.
Prawdy nie oszukasz. Fendty z dawien dawna wyrobiły sobie opinię najwyższej półki i tak jest również dzisiaj. Jakoś o Fendtach rzadko kiedy słyszałem by miały poważne awarie a NH owszem, i to mnie odpychało od tej marki.
Nie podoba mi się ta ładowarka. Za dużo dupereli, system przeciwko wywrotom MCDC z byle pierdoły blokował hydraulikę przez co w niektórych przypadkach poziom bezpieczeństwa znacznie spadał. Napęd hydrostatyczny w cięższych pracach niema siły a operowanie ramieniem podczas jazdy znacznie spowalnia ładowarkę. W tych ładowarkach na podziw zasługuje komfort jazdy, jako jedyna marka posiada amortyzowaną kabinę co jest na +.
Zapewne w takim NH szybciej wyskoczą usterki i niedociągnięcia... Ktoś tu porównał cenę Fedna 309 Vario i 5100M, oj nie to są 2 inne ciągniki. Do 309 Vario trzeba porównać min 5090 RC.
Prawda jest taka, że ciągnika idealnego niema!! Są jednak takie, które awariom ulegają w mniejszym stopniu niż inne i posiadają mniej błędów konstrukcyjnych a to niestety kosztuje.
Wystarczy mieć potrzebę posiadania takie sprzętu w gospodarstwie i zakup w najbliższym czasie. Oni nie dają sprzętu żeby sobie pojeździć, tylko chcą jeszcze bardziej zachęcić do zakupu maszyny.