@up czyli jakieś 90% :lol:. No może przesadzam, ale znaczna większość... Tak poza tym to i tak to wszystko jest tak ukartowane by doić z nas jak najwięcej
Nikt tu nikogo nie obraża. Już pisałem o tym, że co innego jeśli ktoś robi znikome ilości belek i go po prostu nie stać. Kupi sobie sipme zepsuje się to naładuje, części tanie a czasu sporo w przypadku mniejszych gospodarstw. A wg. ciebie jak mam nazwać prasę która gotowała mi piekło praktycznie codziennie??? Być może z twojego punktu widzenia wygląda to inaczej i to rozumiem, ale u mnie czy u wielu innych rolników nie ma czasu na psucie się prasy i co gorsza ładowanie, bo jest wiele innych obowiązków których trzeba dopilnować. Dlatego nienawidzę polskich pras, zrozum to....
Nie wiem jak jest z tą famarolką z unii... Miałem okropną sokółke z metalfacha i trochę lepszą sipme, która nadal sprawia problemy. Chyba bałbym się pchać w następną polską prasę.
Tylko, że d-47 jest znacznie mniej wytrzymała niż ta ze zdjęcia. Choćby nawet i dlatego, że ma ramę giętą a nie hutniczą. A to duża różnica.
A co do samego ogłoszenia, przyczepa pięknie wyremontowana ale fakt faktem cena powala, jednakże to nie nasz problem. Jak znajdziesz jakiegoś kupca to jesteś mistrz
Oczywiście tu się z tobą zgodzę. Chociaż niektórzy robią tyle bel sianokiszonki np. bo mają oborę na rusztach i słomy nie potrzebują i co wtedy? Mają kupić Sipmę której jakość zbicia i cięcia trawy jest tragiczna? Nie, dlatego ogólnie nie da się tego ująć w jakim przedziale lepiej kupić sipme, bo to zależy od zamożności i klasy gospodarza, jak się stara itd.. Ktoś może robić mniej belek, ale poco ma się męczyć sipmą skoro ma pieniądze?
Możecie sobie pisać co chcecie... Polskie prasy to po prostu g.wno i koniec, nie trzeba nic dodawać bo taka jest prawda. Ani wydajności, ani jakości wykonania a o uformowaniu bel nie będę pisał :lol: Sam mam niby trochę lepszą bo Powercut'a ale co z tego skoro nie używam noży
Nikomu nie polecam polskiej prasy(no chyba że robi 500- belek rocznie) więcej czasu pochłoną naprawy, i nerwy aniżeli sama praca... NIGDY WIĘCEJ POLSKIEGO SZMELCU jeśli chodzi o prasy ;[
Nie przesadzam, taki ciągnik jest tyle warty a z taka ilością godzin na zegarku to już na pewno. Ale staraj się jak najkorzystniej wyrwać maszynę. Tylko znowu bez przesady, żeby ktoś inny sprzed nosa nie zwinął
Jeśli nadal masz wątpliwości co do ciągnika to szybko je rozwiej, bo to dobra maszyna
Jak dla mnie te ciągniki mają same zalety, na 100% byś się na nim nie zawiódł i większość użytkowników potwierdzi to zdanie. Jeżeli jest w takim stanie jak teraz to 150 tyś netto jest warty, albo nawet i więcej.
Ogólnie rzecz biorąc to dosyć mam złego sprzętu i to jest takie pitu pitu, że za mało do sprasowania. Już na taką ilość trzeba dobrą zachodnią kupić, bo polskie to jeden wielki szmelc. Więcej czasu poświęca się na stanie i ładowanie aniżeli na prasowanie, nie mówiąc już o wydajności i uformowaniu belek...
Ciekawi mnie ten system owijania folią, to super sprawa by była. W tej chwili strasznie przemakają mi bele w stercie i nie wiem jak by było gdybym zrobił to prasą która lepiej by zbijała. Na tą chwilę z tego co wiem ma to tylko Mc.
Ojciec chciałby bardziej pasówkę(on głównie prasuje) a ja myślę w dalszym ciągu nad Mc stało-komorową ze względu na problemy jakie występowały w prasach testowych.
U mnie jest taki problem, że robi się około 600+ sianokiszonek i ponad 1000 słomy. A z tą sianokiszonką różnie bywa czasami przez pogodę koniecznie trzeba zebrać nawet i nie do końca wysuszoną. Ciekawe czy gdyby w wystarczającym stopniu wysuszyć masę i zrobić szerokie wały dalej występował by ten problem. Planuję kupić coś na fundusze i tak naprawdę to ciężko mi powiedzieć co lepiej wybrać, czy pasówkę czy walec. Dwóch znajomych po fachu kupiło nowe Lely RP 445, niby to nie miały żadnych problemów z sianokiszonką...
Fajna maszyna. Walcówka Mc zawsze mi się podobała tylko miałem obawy jak będzie się spisywać w słomie.
Ogólnie testowałem 3 pasówki rok temu Mc Claasa i lely. Claas to kompletna porażka i koniec. Dwie pozostałe fajne maszyny ale miały jeden problem w sianokiszonce, pasy załaziły zieloną masą która później owijała się na wałkach i trzeba było czyścić. Zdecydowanie mi się to nie spodobało i z tego względu zgłupiałem już, bo niby miałem najlepsze prasy a też miały problemy... Ciekawi mnie jak spisuje się Mc F5000 w słomie, bo w sianokiszonce zapewne będzie super chodzić.