Skocz do zawartości

losktos

Members
  • Postów

    3450
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez losktos

  1. Z albumu: Produkcja roślinna by losktos

    17.04.2016 r. http://www.agrofoto....dczenie-polowe/
  2. Z albumu: Produkcja roślinna by losktos

    17.04.2016 r. http://www.agrofoto....dczenie-polowe/
  3. Z albumu: Produkcja roślinna by losktos

    05.04.2016 r. http://www.agrofoto....dczenie-polowe/
  4. Z albumu: Produkcja roślinna by losktos

    05.04.2016 r. http://www.agrofoto....dczenie-polowe/
  5. Z albumu: Produkcja roślinna by losktos

    05.04.2016 r. http://www.agrofoto....dczenie-polowe/
  6. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią w temacie http://www.agrofoto.pl/forum/blog/50/entry-1661-wiosenne-dokrzewianie-pszenicy-ozimej-tak-czy-nie/ podaję praktyczny przykład i dowód na całą teorie wyjaśnianą w tamtym wpisie. Krótko o plantacji na której się oparłem. Odmiana Rywalka Przedplon Buraki cukrowe Termin siewu 19.10.2015 Obsada 390-460 roślin/m2 Faza rozwojowa po zimie BBCH 12-13 Bez nawożenia przedsiewnego, liście buraczane przeorane. Nasiona zostały dość słabo posiane, co z resztą da się zauważyć na zdjęciach (jakość pracy mojego siewnika pozostawia wiele do życzenia - dużo nasion na wierzchu, nie równa głębokość pracy redlic). Ale nie tym będziemy się tu zajmować. Dotychczasowa agrotechnika 19.10.2015 - orka siewna 19.10.2015 - uprawa przedsiewna 19.10.2015 - siew nasion 04.03.2016 - pierwsza dawka azotu - 65 kg N/ha, 32,5 kg S/ha (saletrosiarczan amonu) 30.03.2016 - nawożenie dolistne - N - 202,5 g/ha, Cu - 67,5 g/ha, Mn 140 g/ha 05.04.2016 - nawożenie dolistne - N - 7 kg/ha, SO3 - 1,6 kg/ha, MgO - 800 g/ha 11.04.2016 - druga dawka azotu - 69 kg N/ha (mocznik) 13.04.2016 - odchwaszczanie 23.04.2016 - nawożenie dolistne - N - 7 kg/ha, SO3 - 1,6 kg/ha, MgO - 800 g/ha Stan plantacji z dnia 05.03.2016 r. Stan plantacji z dnia 05.04.2016 r. Stan plantacji z dnia 17.04.2016 r. Podsumowując, Po zimie rośliny były w fazie BBCH 12-13. Obecnie, a właściwie w dniu robienia zdjęcia, rośliny były w fazie BBCH 30. Na poszczególnych roślinach można znaleźć od 2 do 4 pędów. Zakładając średnio wynik tylko 2,5 (na plantacji jest kilka miejsc z przewagą roślin o 1-2 pędach) daje nam to następujący wynik: 2,5 x 390-460 = 975 - 1150 pędów na m2 - obsada docelowa nawet za wysoka (biorąc pod uwagę słabsze miejsca na polu myślę że będzie ok) Jak widać bez zabiegów dokrzewiających, przy odpowiednich warunkach również można uzyskać odpowiednią liczbę pędów, nawet ze słabych plantacji. Myślę że udało mi się w dość sensowny i przystępny sposób odwzorować to co pisałem w pierwszym wpisie odnośnie zabiegów dokrzewiających http://www.agrofoto.pl/forum/blog/50/entry-1661-wiosenne-dokrzewianie-pszenicy-ozimej-tak-czy-nie/ Pozdrawiam losktos
  7. zdecydowanie lepiej wirtuoz. Etykieta to nie wszystko
  8. różnice są niewielkie. Pikoksystrobina nieco lepsza na rdze. Po azoksystrobinie dłuzszy "efekt zieloności" na roślinach. Poza tym wszystko na podobnym poziomie Medax solo czy z CCC? i uważasz ze jeżeli doradca zaproponował taki miks to jest wszystko ok? Ryzyko uszkodzeń jest praktycznie w każdym mieszaniu, nawet tylko 2 środków.
  9. robiłem taką mieszankę w ubiegłym roku z tym że zamiast medaxu szedł moddus i było ok. Takze i tutaj powinno być dobrze szczególnie dlatego ze medax jest bezpieczniejszy w mieszaniu niż moddus
  10. przyznam szczerze że srednio widzę sens dawania T4. Pictor Amistar i spółka to naprawdę dobre środki. Sądze ze zastosowanie T4 nie przyniesie takiej zwyżki plonu aby pokryć koszty (zabiegu i utraty plonu w ścieżkach) Poza tym nie wiem czy zbiór po T4 nie byłby dodatkowo utrudniony.
  11. bardziej 0,3-0,4 lotusa
  12. to zależy od stanu plantacji. Jak mała obsada, rośliny wymęczone po zimie to mozna jechać już w BBCH 30. Jak rosliny zdrowe w optymalnej obsadzie lub nawet za duzej to BBCH 31-32
  13. możesz jeszcze próbować dodatek goltixu. Z małym rzepakiem sobie dosyć radzi
  14. część może weźmie, ale tylko ten mniejszy. Raczej nastaw sie na safari w późniejszych zabiegach
  15. działanie moze sie trochę osłabić ale że całkiem nie zadziała to bym nie powiedział. Wszystko zależy od tego przez jaki okres będą takie temperatury Myslę że po bodźcu świetlnym i pobudzeniu odpowiednich hormonów będzie strzelać w źdźbło. Może nie tak raptownie jak ta która była bardziej zaawansowana w rozwoju ale mimo wszystko będzie. A zaopatrzenie w pokarm wpłynie raczej na ograniczenie redukcji pędów, a to w takich sytuacjach jest też ważne. Jak nie można natworzyć pędów to trzeba robić tak żeby jak najmniej odpadło.
  16. z fungicydami jeżeli jest taka możliwość to poczekać. Z regulatorami trochę gorzej bo zwykle goni faza rozwojowa. Trzeba robić zabiegi w godzinach porannych np. ok.10, tak aby substancja w ciągu dnia przy nieco wyższych temperaturach wchłonęła sie do rosliny. Trzeba wybierać mniejsze zło...
  17. ja bym mimo wszystko dołożył coś na podstawę, chociaż prochloraz. Co do substancji, te które podałeś to jedne z lepszych ale oczywiście nie jedyne najbezpieczniej chyba będzie nieco opóźnić skracanie (zbytnio nie przekraczać BBCH 32) tak żeby jak najwięcej roślin strzelało w źdźbło i jechać moddusem lub medaxem solo. Sam trochę rezygnuje ze skracania. Miał iść wszędzie moddus + CCC (na części medax + CCC) ale takie warianty pójdą tylko na niewielką część. Reszta sam moddus/medax a nawet tylko CCC
  18. w takich sytuacjach zwykle jest tak że krzewienia wiosennego praktycznie nie ma. Owszem pszenica osłabiona w okolicach tego 15 kwietnia będzie mniej zaawansowana w rozwoju od tej dobrze rozwiniętej jesienią ale nie wiele to zmienia. Po prostu w takim stanie jak była rozkrzewiona w takich strzeli w źdźbło. Po zmianie długości dnia bedzie tak jakby "gnała na łeb na szyje" do strzelania w źdźbło. W 2012 można było to dobrze zauważyć. Zima wróciła w marcu, śnieg leżał do pierwszych dni kwietnia. Po ustepieniu śniegu i nadejściu wyzszych temperatur pszenica rosła w oczach, nie mogłem się wyrobić z zabiegami w terminie. Oczywiście trzeba pamietać ze długość dnia to nie jedyny warunek przejścia w strzelanie w źdźbło, ale przy zabiegach typu dokrzewianie/skracanie wiele warunkuje
  19. Mieszałem Fraxial (zamiennik Axialu) z Tribexem i Starane i nic się nie działo
  20. i będzie teraz w przeciagu kilku dni przechodzić w strzelanie w źdźbło i niczym juz tego nie zatrzymasz.. Zmienił sie już stosunek długości dnia do długości nocy a roslina na tej podstawie "odczytuje kalendarz"
  21. musi, nie musi, ja bym dołożył. W tym wypadku miałbyś zwalczone/zabezpieczone maczniaka i podstawe no i troche septorioze -dodatek triazol poprawi skuteczność na septorioze a i jeżeli coś jeszcze wyskoczy to powinien załatwić sprawę
  22. na dokrzewienie jest już za późno. Proponuje postawić na nawożenie dolistne (mocznik, siarczan magnezu, mikro, można by się pokusić nawet o podanie PK dolistnie) tak aby jak najbardziej ograniczyć naturalną redukcję pędów.
  23. @d4rek - dołóż prochloraz @filip14 - nie daje gwarancji na mieszanie. Jak zrobisz w odpowiedniej kolejności mieszanke to niby nie powinno się nic dziać, szczególnie że siarczan magnezu tak jakby zmniejsza ryzyko przypaleń. Nie wiem jak zachowa się bi58
  24. jeżeli nie masz jeszcze drugiego kolanka to nic się nie stanie
  25. na dokrzewienie jest juz praktycznie za późno
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v