tutaj myśle ze w nawożeniu jest trochę błąd ale i pH ma swój wpływ i tak wszystko na kupę. Niby obsada nie była u Ciebie szalenie za wysoka (powiedziałbym optymalna) ale w takim wypadku 250 to troche za bogato na strzał. 2 dawke w prawdzie podałeś wyższą ale mogło to nie wystarczyć.
Problem z pH można zdiagnozować w ten sposób (zakładając że pole ma miejsca gdzie pH jest ok, ale wystepują koła o niskim pH)
W początkowych fazach rozwoju rośliny rosną normalnie, problem zaczyna się pojawiać fazie krzewienia ale najbardziej jest widoczny na końcu tej fazy i od początku strzelania w źdźbło. Rośliny przestają rosnąć, dolne liscie nabierają przebarwień (zółte, czerwone), ale im bliżej liscia flagowej tym rośliny zaczynają nieco dorównywać reszcie z tym ze w tych miejscach są wiele rzadsze. Wytłumaczyć to można w ten sposób:
proces zakwaszenia postępuje od góry w głąb profilu glebowego, w płytszych warstwach mamy pH niższe, w głębszych w miare się podnosi (jeżeli tak nie jest to mamy potężny problem z pH). Pszenica rosnąc do fazy 3-4 liści odżywia się praktycznie składnikami z ziarniaka, potem przechodzi na odżywianie przez system korzeniowy i tu zaczynają się schody. W fazie strzelania w źdźbło system korzeniowy nie jest jeszcze na takiej głębokości gdzie pH będzie nieco wyższe, zaczynaja sie problemy z pobieraniem składników a to jest faza gdzie w sumie skłądnika potrzeba najwiecej. W ten sposób nastepuje silna redukcja pędów na skutek stresu (działanie toksyczne glinu). Im system korzeniowy idzie głębiej tym sytuacja nieco się poprawia.
Oczywiscie to nie są jakieś wielkie zmiany w stylu wyrównania łanu ale rośliny wyglądaja trochę inaczej.