Witam. Mam taki problem, dzisiaj chciałem pod ośnieżać podwórko C-330M gdy podjechałem pod obciążnik okazało się że podnośnik nie chce podnieść. Na pusto pomalutku tylko podniósł a jak opuściłem to opadał bardzo szybko podnośnik a ładowacz nawet nie ruszył się. Ciągnik nie był odpalany przez miesiąc a gdy ostatnio mieniałem przewody od rozdzielacza oryginalnego do rozdzielcza sterującego ładowaczem na początku zamiast płynnego oleju z oryginalnego rozdzielacza wylatywała (galareta) i ogólnie przy tych zmianach przewodu w skrzyni ubyło tak z 8l oleju. Ogólnie z takim stanem długo nie jeździłem bo tylko trochę przetestowałem krokodyl. Filtr przy blokadzie został przemyty jest on trochę już wgnieciony i spękany dolałem olej, ze stan jest już w normie ale podnośnik niestety tylko minimalnie lepiej podnosi a tur tylko z 5 cm podszedł do góry. I czy to nie jest wina ze gdy było mało oleju to rozdzielacz został przytkany tym brudem z spodu skrzyni i czy wystarczy żeby trochę dłużej ciągnik pochodził by olej się rozgrzał. Dodam ze przed miesiącem było wszystko dobrze (pompa ma niecałe 6 lat ) czy to wina rozdzielacza ?