Przy trasie tego nie widać bo trochę w głąb trzeba sie za puścić, Ale np dolina krzyny to praktycznie nie jest obrabiana tylko zarasta pomału szuwarami.
U nas Lubelskie okolice Białej Podlaskiej tez jest sporo takich nie użytków, koło mnie jest około 50ha porzuconej polany w lesie a to przez to że kiedyś każdy chciał mieć łąkę/pole i podzieli na kawałki po 10-20 arów a teraz nikomu sie nie chce obrabiać tego i zarasta drzewami.
Tzn tutaj to była trochę inna sytuacja właściciel rokitnika nie dbał o niego i zbytnio nic z niego nie było, Gospodarstwo kupił znajomy i go wykarczował teraz jest posiany na tym polu rzepak.
Mówisz o siewniku czy o ciągniku ?
Jeśli chodzi o ciągnik to właściciel żałuje ze nie wziął 1050 ponieważ mieli na 2 tygodniowych go na testach, ale cena jednak zdecydowała na 1046.I nie chodzi tu o te 37km mniej ale ogólnie 1046 jest gorzej zaprogramowany, ale to tylko kwestia minięcia gwarancji. A siewnik to na uprawa bez orkowe dobry tzn w mokrej glinie sie nie da pracować bo oblepiają sie talerze i wał. I po oranym jest średnio.
Bartek933- Oj nie jest najgorzej, możliwe że jakieś piwko było Karoseria oryginalna korpus to różnie bo czasem się trochę siwą farbą (posprejuje)
Paweł- Niestety tylko klimat .
Agriculture- Jak to mówią człowiek z sześćdziesiątki wyjdzie ale sześćdziesiątka z człowieka już nie koniecznie .
bobcat2250- Nie dużo.
Daniel- Oj nie jest tak już zle U was to musi być mocno zimno jak nie którzy o 6 rano 4-pak walą
C-360 od nowości 1981r, a C-330M 1987 ale kupiona w 2006.
jakubc360_yt Oj niema co zazdrościć już i tak jest cała do remontu.
Paweł- Spirytus tylko służbowo i to z pewnymi osobami.
Wschód Międzyrzec Podlaski ogólnie za pakowaliśmy prawie 7tys ton.
My zaczęliśmy pakować 4 listopada, Kierownik Też jest z Międzyrzeca Podlaskiego i dlatego nas ściągnął do pakowania kukurydzy, kurde tam to ziemie macie niezłą aż musieliśmy robić po kolana w błocie (czasem dosłownie) .
Tak się spytam ty dokładnie z kąt jesteś bo trochę te tereny poznałem przez ten czas.
Moja 2 miesięczna praca podczas pakowania oraz wyciągania kukurydzy z rękawów.
Na zdjęciu jest dopiero początek pakowania, potem było takie błoto że ledwo ciągniki przejeżdżały.
Wipasz w: Małachowo Kępe (Witkowo).
Wipasz Małachowo (Witkowo)
Pakowaliśmy oraz wyciągaliśmy kukurydze z rękawów.
Sąsiad co roku dostaje na tą robotę tylko zlecenie, wiec pracowałem tylko 2 miesiące.
Jednak po rozłozeniu lanc ukazała sie stabilizacja. Czemu nie biardzki ponieważ to ojciec kupował i kupił z Jar-Metu ja osobiscie bym kupił opryskiwacz o innych parametrach i zapewne z Biardzkiego no moze jakas firmowa uzywka.