W zeszłym roku kończyli a w tym nie zaczęli, może temu. Jutro zacznę żyto i jęczmień, w ciągu dnia trochę się ociepliło i wyszło słońce więc powinno być już dobre.
Chciałem jutro zaczynać żniwa ale z tego co widzę to lepiej będzie poczekać bo dziś zimnica ledwo 20st i chmury, chyba że coś się zmieni i wyjdzie słońce.
U mnie można przyznać, że pierwszy dzień bez deszczu bo spadło wieczorem kilka kropel dosłownie ale przy takim wietrze że prędzej wyschło niż spadło. Może pojutrze coś ukoszę. Dziś pierwszy kombajn w życie widziałem, nie wiem jakim sposobem było suche skoro wczoraj lało 3 razy w ciągu dnia.
Mam Twingo i na bagienku jest bardzo ładne, na glinie trochę przypalone ale też wygląda nie najgorzej. Przy jednym zabiegu na grzyba całkiem dobrze trzyma zdrowotność. Zobaczymy jak będzie sypać może na koniec tygodnia jakby nie padało bym je skosił. Grenado mieliśmy i nie było zbyt dobre, dziadostwa nie dawało rady utrzymać od grzyba, plus taki że jest bardzo niskie ( niższe od twingo ) i spokojnie dostoi do koszenia chyba musiałaby potężna nawałnica przejść.
Luudzie co rok w żniwa dyskusja czy robić w niedziele czy nie. Jak ktoś nie wierzący czy nie praktykujący to jego sprawa, a poza tym co za problem pójść z rana do kościoła a potem kosić. Chętnie już bym pokosił ale pogoda jest jaka jest, dziś słońce i wiatr ale chłodno 21 st. Jeszcze 3-4 dni słońca i można jechać.
Znowu pada, kukurydza ma teraz luksusy. Czekam dalej na żniwa a po niedzieli miałbym już pszenicę, jęczmień i żyto do koszenia, nie wiem czemu pszenżyto jeszcze nie za bardzo się nadaje, ziarnko miękkawe.
U nas jęczmienie jare i żyta a nawet niektóre pszenice już by były dobre ale pada co drugi dzień i co podeschnie to podleje, nie ma jak zacząć. Prognozy też niezbyt ciekawe.
W tamtym roku pierwsi co mają własne kombajny zaczynali żyta i jęczmiona jare 19 lipca ja się wstrzymałem i zaczynałem na dobre 22 lipca w tym roku wątpliwe że na 25 lipca zacznę tak jak to zwykle bywało
Ja codziennie mam maraton z widłami i taczką a tak na poważnie to sobie lubię pojeździć rowerem dla rekreacji po polach przynajmniej 2 razy w tygodniu. Na kondycję nie narzekam.
U mnie na IVa i trochę IIIb jakieś 4,5t/ha średnio wyszło bo na górce to ledwo 4t/ha a w dołku dobre 5,5t/ha ale jak na takie warunki to nie będę narzekać. Dokładnie będę wiedział jak spasę zwierzakami.
Padać może ale raz na tydzień przez 2 dni przerwa i można dalej żniwować, a jak będzie to się okaże. Dziś znowu pali, 2 chmury przeszły bez żadnego deszczu i obecnie jest już chłodniej.
Znowu susza postępuje bo nie przyszedł żaden deszcz, który oczywiście był zapowiadany w TV od tygodnia. Jedyny plus, że udało się II pokos sprzątnąć na spokojnie ale wielkich zbiorów też nie było. Jak tak dalej będzie to na koniec przyszłego tygodnia pierwsze zboża będą do koszenia .
No bo wiesz, od kilku lat na af bez względu na to jakie klęski przechodzą średnia wynosi ok. 5t/ha rzepaku, 8-9t/ha zbóż. A jeszcze jak się ludziom źle dzieje jak koszą nędzne 5t/ha. Ludzie na piachach nie mają co kosić a niektórzy narzekają że bieda jak będzie 5t sypać.
Trzeba się cieszyć, że nie ma śniegu. Rok 2015 to jeden z najbardziej poje***ych pod względem pogody jakie mogę sobie przypomnieć. Jeszcze brakuje tylko ulew i burz co 2 dni w żniwa to będzie komplet, a tym bardziej, że zeszłorocznym zbiorom jako tako pogoda sprzyjała to aż jestem ciekawy jak będzie teraz.