Dziś talerzowałem ostatni kawałek na III klasie istna glina, kurzyło się jak po wapnie ale jakoś porysałem, w każdym razie talerzówka nie wyskoczyła. Nie wyobrażam sobie orki, uprawy a tym bardziej siewu rzepaku na takim kawałku. Trzeba czekać na deszcz, oby coś się poprawiło.