Skocz do zawartości

rocco0987

Members
  • Postów

    2367
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rocco0987

  1. Jak tam u was bo u mnie rzepak ma bardzo krótkie łuszczyny bedzie chyba tylko pare ziaren..Oczywiście mówie o tych wcześnie zawiązanych łuszczynach nie o tych co dopiero przekwitły bo tu jeszcze nie wiadomo jak się rozwiną.
  2. Nie pełną dawkę czyli ile dajesz? Mam troche cerone zalega mi już drugi rok i chyba prysnę w tym sezonie na patrasa i apostela bo lubi je wyłożyć chociaż na razie pszenica wydaje sie niska
  3. No tylko troche późno już, w 19 tak było że przez deszcz kwitnienie przeciągneło się do czerwca i łuszczyn było w opór ale wydaje mi sie że właśnie ze względu na termin łuszczyny były bardzo słabe tylko pare ziaren (łądne były tylko te łuszczyny zawiązane na początku) ostatecznie plon był lichy
  4. u mnie umberto bardzo opóźnione długo wydawało się że wgl nie puści bocznych rozgałęzień i był taki w kostke, pąki miał właśnie tylko przy liściach.... teraz pogoda nie pozwala wjechać z zabiegiem a wybujał na jakieś 1,6m, próbowałem na siłę dzisiaj zrobić zabieg bo mam tylko 15m lance to za traktorem tragedia połamane w iment a w połowie i tak zgonił mnie deszcz, z resztą nie wiem co robić czy pryskać czy zamknąć oczy i zostawić.
  5. nie mówie o tych pionowych pęknięciach które są dość płytkie ale tych esowatych które rozwarstwiają pęd, tam był chowacz. to co u yacka to zapewne szybkie przyrosty ale esów u niego chyba nie było tylko pekniecia
  6. czym pryskałeś że miałeś poprawke, u mnie po axial wyczyściło mimo przymrozków
  7. te powykręcane popękane łodygi to po chowaczach, miałem w tamtym roku i w tym jest to samo - placami masakra ile tego jest. normalny rzepak po takim mrozie szybko się prostuje i nie pęka tak bardzo, poza tym to widać bo po pęknięciu jest sama skóra bez środka.
  8. Nie pamiętam już kolejności ale byłem na spotkaniu gdzie przestrzegali przed podawaniem rsm i opryskiwaniu w jednym dniu bo mieli przypadek że gość załatwił sobie całkiem zboże, tylko wtedy chyba leciał herbicydem, nie pamiętam które pierwsze stosował w każdym razie mówili żeby było ze 3 dni odstępu.
  9. jedź jeśli tylko da się wjechać w pole, u nas w małopolsce tragedia, ciągle coś popaduje i zimno nie ma szans na wjechanie dzisiaj jutro pewnie też.
  10. jak zimno to długo
  11. ja za to tylko nikosulfuron i terbutylazyna- śmieszne pieniądze ale ważne żeby złapać chwasty wcześnie. Elumis też stosuje u mnie ładnie czyści
  12. Elumis delikatny dla qq ale ponoć wpływa na następny rok na rozwój zboż,
  13. Mi tak doradzał naganiacz z syngenty że dawniej jak modus był drogi to się mieszało ale teraz jest tani i nie ma sensu tylko dawać pełną dawke .No i go posłuuchałem, ale że miałem z poprzedniego roku resztki ccc na paru ostatnich działkach pomieszałem żeby zużyć. W żniwa myślałem że dostane pierd0lca wszystko plackiem oprócz pól z ccc. Niech tylko przyjedzie do mnie ktoś z syngenty to dostanie kawe z niespodzianką.
  14. jak będzie w kolano zanim ten mocznik zacznie działać zakładając że będzie deszcz który go rozpuści i przemieści to już będzie późno. Nie wiem po co ludzie robią ciągle jakieś takie kombinacje coo tam masz piachy że boisz się dać nawóz wcześnie? Miałem przypadek że po rozlaniu rsm przez sam maj spadło ponad 300l i nic się z azotem nie stało qq urosła ponad 10t suchej.
  15. Tak wiem masa roboty dlatego jest niejako zmuszony, ale jednak gdyby taki wariant wpływał ujemnie na plon na pewno by go nie stosował, na takim areale nawet nieduży spadek plonu przeliczając razy te wszystkie hektary robi ogromną różnice, więc zatrudniłby osobe czy dwie sezonowo bo lepiej na tym by wyszedł gdyby faktycznie bardziej zasadne było podanie mocznika nie tak wcześnie.- nie bój się tam jest wszystko przeliczone. Z resztą mam co roku tę kukurydze na oczach bo sieje w monokulturze i nic jej nie brakuje.
  16. No ale z kąd tam chwasty pole ma być czyste więc nic tam nie zasilam chyba że partaczysz uprawe. Azot jest w glebie i czeka a później jest stopniowo pobierany zależnie od potrzeb, część PK zalecają wysiać nawet jesienią. I nie ma co tu myśleć nad tym logicznie bo tak jak napisałem to sie sprawdza w PRAKTYCE w okolicy - mam to na oczach. Jak u mnie w wiosce sieje tak gosciu już pare lat a z tego co słyszałem ma ponad 1000 hektarów i kukurydza rośnie wzorcowo. Sam tak bym spróbował ale jak już wspominałem stosuje rsm od paru sezonów i nie wracam do mocznika.
  17. Masz jakieś doświadczenie że tak jest? poza tym z kąd ci się tam wezmą chwasty żeby je zasilić? u nas sieją tak setki hektarów i qq plonuje bardzo dobrze.
  18. u nas miejscami namarzła ale odbiła , plon był bardzo dobry.
  19. ziemia ma ponad 10 stopni u nas
  20. u nas sieją od soboty, jak nie doleje to po połowie tyg też zaczynam mimo że zapowiadają po 2-3 stopnie.
  21. 32 raz dawałem ESKE ale jakoś nie było lepszych efektów, daje 300 litrów po siewie w zależności jak mam czas, czasem jest to zaraz po zasianiu a czasem tuż po wschodach.
  22. Nie wiem czy lepiej czy nie, u nas chyba tak stosują ze względów logistycznych bo 2 tyg temu nie było bardzo roboty więc mają zajęcie, a w kwietniu jest cały nawał wiec zawsze jeden zabieg mniej w najciaśniejszym okresie, efekty też pewnie nie są złe skoro niektórzy mają setki hektarów qq i tak robią. Ja osobiście czwarty sezon będe stosował RSM i jestem bardziej zadowolony niż z mocznika.
  23. u nas mocznik wysiewali już 2 tyg temu
  24. nie wiem jak siewniki ale mam pług kuhna i za wuja bym tego złoma drugi raz nie kupił.
  25. U mnie później możę być różnie z czasem, po za tym są inne zabiegi a pogoda też później potrafi płatać figle. W tamtym roku pryskałem dzień przed przymrozkiem w kurtce bo w dzień było tylko pare stopni i wyczyściło wszystko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v