Skocz do zawartości

rocco0987

Members
  • Postów

    2350
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rocco0987

  1. może być i po jednej 4- 5 ale tylko na środkowych dwóch albo trzech pięterkach, na pierwszym od góry i pierwszym od dołu zazwyczaj jest tylko po jednym ziarnie czym bliżej środka kłosa tym więcej ziaren na pięterku. Do liczenia plonu jeśli liczymy obsade np 600 kłosów to wyciągamy średnią pomiędzy najładniejszymi kłosami a tymi słabymi bo niemal wszyscy sprawdzając obsade liczą wszystkie kłosy ale mnożą to razy ilość ziaren z tych najlepszych.
  2. U mnie Pzu na najgorszej działce dali 24% uszkodzeń a szczerze mówiąc nie wiem czy 20% zostało a w dodatku dość że łuszczyn mało to wszystkie są małe powykręcane. Mówiłem gościowi przy szacowaniu że co z tego że liczy łuszczyny niech jeszcze zobaczy co z nich będzie jak w większości nie ma więcej jak 4 ziarna ewidentnie nawet te które się zawiązały też są uszkodzone, ale mówił że to go przy szacowaniu nie obchodzi liczy tylko ile łuszczyn sie zawiązało a ile nie. W gruncie i tak dobrze że dali chociaż tyle na innych działkach dali mi mniej, na jednej nie dali nic a tak obiektywnie osądzając na niej powinno być z 15 %.
  3. I zostaw sobie kontrolke ile ci te specyfiki faktycznie pomogły
  4. U mnie też rzepak nie wyglądał źle po tamtych przymrozkach ale efekty wyszły dopiero przy zawiązywaniu łuszczyn, pąki kwitły normalnie rośliny mega "rozkrzewione" ale nie zawiązywał łuszczyn a jak już któraś została to taka mała pokręcona i widać że jest po 3-4 ziarna ( na głównym pedzie łuszczyny które powinny mieć po 30 ziaren). Musiały namarznąć pąki bo ani łodygi bardzo nie spękały, ani nie gnije w środku a obserwowałem to przed tymi majowymi przymrozkami że na niektórych polach jest tragedia- z reszta pisałem tutaj. Mieszkam w terenie bardzo pagórkowatym i pieknie widać że w dolince jest maksymalnie do 20% łuszczyn a idąc w góre pola rośliny są coraz lepsze i na wzniesieniach 20% jest ale uszczerbku ( oczywiście zależy od działki). Gdzie niżej tam więszky mróz spłynął.
  5. Powiem wam że w tamtym roku rzepak zaczął kwitnąć u mnie jakoś około 25 kwietnia a kończył późno tak jak w tym roku, po lustracji pól w pierwszych dniach czerwca powiedziałem do ojca albo będzie rekord na całą Polske albo bida i ostatecznie była bida ( żeby być dokłądnym bida jak na moje średnie plony z wielu lat,). Wszystkie te łuszczyny które zawiązują sie tak późno mają co najwyżej pare ziaren albo nawet i wcale, co z tego że on kwitnie i zawiązuje łuszczyny jak to już nie termin na to. Sam widze u nas w okolicy że rzepaki od nowa kwitną w ścieżkach a co ciekawe wcale nie zostały połamane jak to nie raz bywało że pod ciągnikiem leżało jak po walcu-czemu to kwitnie nie wiem.
  6. Rdza to nie jest napewno, jedyne z objawów co pasuje do tego patogenu to gniazdowe występowanie ale wygląd rdzy jest zupełnie inny. Miałem doradce jakieś 15 dni temu jak się to zaczynało i nie wiedział co to jest, nie wyglądało mu to na grzyba. Karłowatości nigdy u nas nie było, z resztą myślałem że jest to choroba wieku "dziecięcego" czyli wystepuje na małych roślinach jesienią a nie na liściu flagowym. Nie jest to też efekt pryskania na grzyba w niskiej temperaturze bo na pierwszych wcześnie sianych pszenicach pojawiło się to przed opryskami.
  7. No to napisałem że oszusty cholerne, ojciec mówił mi że ponoć u znajomego stoi pare takich samych z wyglądu a na jednych ma naklejke 22tys a na niektórych 20.
  8. Ja mam kingspana to wysoki jeszcze o pół- dla mnie dramat bo mam lęk wysokości, taki byłby dla mnie lepszy. Tylko że u mnie pisze 22 tys. litrów a cysterna wchodzi na styk pod sam korek(oszusty cholerne).
  9. podbijam pytanie, pisałem o tym już jakieś 2 tygodnie temu ale nie wstawiałem zdjęcia i nikt nie potrafił z opisu odpowiedzieć. Podpowiem że praxior + tebukonazol nie zatrzymały tego, a na polach gdzie przy oprysku było czysto dzisiaj jest cała masa takich liści flagowych. Niektóre rośliny całkiem ususzyły już liść flagowy zostało jakieś pół podflagowego o dziwo na trzecim lisciu tego nie ma oprócz "normalnych" chorób grzybowych.
  10. Po nagraniu widać że ewidentnie praca belki zawiniła. U mnie w krukowiaku nieraz końcówka belki pizga przód tył ale bardzo szybko tak że końcówki wachlarzowe i tak to rozchlapują i nie ma takiej zebry.,,,tutaj widać jak belka powoli wiosłuje, przez chwile prędkości ruchu belki i traktora się dodają a przez chwile znoszą, oczywiscie gdy sie dodadzą prędkość jest większa, więc większy dystans pokonuje belka w tej samej jednoste czasu co mówi że w tych miejscach powinno być mniej nawozu ale co ważniejsze wskazuje że te pasy powinny być dłuższe niż pasy ciemniejsze pokryte grubiej nawozem ( zakładając że belką bujało w miare równo) i to właśnie widać na zdjęciu Zastanawiając się nad ruchem belki i efektami jakie to powinno pozostawić naszło mnie jeszcze jedno spostrzeżenie- pasy po lewej i prawej stronie ścieżki powinny się mijać( nie być w lini prostej) ponieważ ramionami bujało na zmiane, na zdjęciach ciężko jednoznacznie się dopatrzeć czy tak jest.
  11. u mnie wcześnie siane pszenice załatwiła ploniarka, też mam działki gdzie nie wiem czy 3t uleci, są pola na których rośliny przetrwały ale mimo oprysków ciągle masa grzybów, temperatura też nie sprzyja działaniu fungicydów. Już widze że ogrom kłosów częściowo białych a liczyłem że braki w obsadzie nadrobi ilością ziarna w kłosie. Znowu te pszenice siane późno tak samo jak u cb nie rozkrzewiły się, to znaczy żeby być dokładnym rozkrzewiły sie i to dość szybko ale pszenica na miesiąc staneła i zżółkła. Ogólnie z wręcz wzorcowych plantacji zrobiła się bida do kwadratu. W rzepaku nie lepiej, rośliny jakich jeszcze u mnie nie było ale totalny brak łuszczyn i to na niektórych polach wrecz pola do zaorania.
  12. rocco0987

    Kukurydza

    e tam trzeba, widziałem jeden pare dni temu ze 3 dni po mocnym przymrozku pokropił i rośnie, fakt zbielała i klapła jeszcze gorzej ale już się wyrównuje, u mnie też polecieliśmy przedwczoraj herbicydem i jakby wgl nie odczuła, wczoraj był znów przymrozek ale jak dzisiaj nie bedzie to jutro dalej pryskamy. a brązowe końće to już martwica, te liście takie już będą następne wyjdą normalne.
  13. W tamtym roku u mnie spadło w jeden dzień coś około 70 ale pisałem tu na forum z kimś parenaście km na wschód ode mnie to pisał 105 czy 107 wieczorem a później jeszcze padało ale już do niego nie pisałem i to był pierwszy dzień z 3 po kolei, u mnie dało razem 150-160 opadu ale bardziej na wschód wiem że mieli gorzej. Na podsumowanie dodam że więszkość spłyneła a w czerwcu upaliło zboża, oczywiście nie na amen ale zapowiadało sie po takich opadach nie wiadomo co. W 2010 faktycznie też lało do zesrania.
  14. raczej przymrozku
  15. Nawet jeśli wzrasta to jemu to nie podziałało, pryskał po wschodowo drugi raz a ma kuku pare set hektarów ale ile poprawiał nie wiem.
  16. w okolicy wiem że dwóch gospodarzy robi tak w qq, jak ze stratami ciężko ocenić, u jednego faktycznie qq już któryś sezon wygląda tak średnio nawet jak dobry rok, a u drugiego nie przyglądałem się po polach, ale wiem za to że w 2018 mase pól poprawiał bo na suchu środek nie podziałał.
  17. W ciągniku same czyli marki powiązanej z deutzem też miałem problem z puszczaniem hamulców pneumatycznych w przyczepie. U mnie jednak problem był głównie z dzźwignią reczną, nożny najgorzej jak ciągnik był po nocy, po rozgrzaniu poprawiało mu się. Objawy te same, trzeba było poczekać żeby przyczepa zwolniła hamowanie. Wiele osób nawet z serwisu mówiło że jakiś zawór do wymiany ale miałęm chłopaka który przyjechał do innej usterki w tym ciągniku i powiedziałem mu o tych hamulcach. Od razu wszedł pod spód pokręcił (wyregulował) jakąś dźwignie podjechaliśmy pod przyczepe i od tamtej pory jest legancko. Widać że facet miał pojecie od razu wiedział co może być, z resztą przyjechał z laptopem (problem z obrotami silnika) wgrał nowy program i za śmieszne pieniądze ciągnik zrobił, a u dilera deutza skasowali pare stów nic nie naprawili tylko kazali kupić nowy potencjometr a jak to nie pomoże to nowy komputer sterujący za jakieś 10 tysi.
  18. ploniarka u mnie cała masa tego, brak mesurolu robi swoje, nie wiadomo czy nagryzła tylko liście czy poszła w środek po stożek wzrostu wtedy po roślinie, może też być tak że jak uszkodzi liście to nie będą chciały się "rozkładać" i te nowe ze środka nie będą mogły wyjść- wtedy rośliny wyglądają na takie poskręcane. Zwróc też uwage czy nie masz liści przełamanych w połowie, coś tak jak na tym zdjęciu tylko tu był całkiem odgryziony a czesto jest tak że liść niby zielony mało nadgryziony ale jakby złamany.... mrozu tu nie było, przemrożone liście od razu są takiej czarnej barwy. U mnie po dzisiejszej nocy jedną rządke od granic przemroziło w głębi pól różnie, może z jedną rośline na 15. Widze też że placami drutowce też robią robote, i pełno jaj skrzypionki, super rok się trafił właśnie jak wycofali mesurol.
  19. ostatnio pryskane miesiąc temu nie ma bata na przypalenie.
  20. Witam, w pszenicy na podflagowym bardzo zżółkły mi liście i końcówki zobiły się czerwone co to może być? Wirus może ujawnić się dopiero w takiej fazie?
  21. Moze na piachu, a to że się pcha nie znaczy że tyle pracuje tylko że pcha glebe i kotłuje,,,brona wirowa też ciężko wchodzi w zabitą glebe przy większej prędkości.
  22. nie widziałem jeszcze brony talerzowej która wejdzie na 15 cm....
  23. TAaaa już stosowałem fosfor dolistnie, zrobiłem sobie próbe jeden przejazd zalecana dawka jeden przejazd bez i jeden przejazd 300% normy, do jesieni różnic nie było a jak wiosną przyszły chłody to wszędzie była fioletowa tak samo. Teraz daje tylko cynk i mangan ale w tym roku jak za te pare dni jej nie wymrozi to też przyjże się temu skrupulatnie czy są jakiekolwiek efekty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v