lata są różne, w 2017 kukurydze zacząłem 8 kwietnia po czym przyszedł ziąb i plucha i miałem 10 hektarów do przesiewania a 15 rosło ale było zmeczone życiem do końca sezonu, za to w 2018 też zaczynałem 8 i było mega ciepło, specjalnie wtedy wróciłem pamiecią pare dni wcześniej że nie było przymrozku i okazuje sie że w 2018 można było posiać kukurydze nawet ostatniego marca i nie było przymrozków ani chłodów az do lata- ale taki sezon był tylko jeden od kąd pamietam, w dodatku był to chyba najsuchszy i najbardziej słoneczny kwiecień w naszym regionie, tak słabych pszenic jak wtedy jeszcze nie miałem. U mnie soje będe siał po siewach kukurydzy, jeśli uwine się do 20 z kukurydza to przepinka traktora i soja. Ale bede też czekał na dobrą pogode i troche wilgoci bo mam okrutne bryły (normy gaec zmusiły mnie do wiosennej orki), Oby tylko pogoda się nie "zacieła" bo narazie pada aż za dość a przyjdzie siew i bedzie z 3 tygodnie posuchy. Tu też moje pytanie jak lepiej zasiać soje zakładając że w okresie siewu nadają sporo opadów (gleby ciężkie i bardzo ciężkie)
1) przed deszczem w suche i czesciowo pobrylone żeby to przylał deszcz
2) poczekać i siać po deszczu, ale w jeszcze mokrą glebe która może się mocno zageszczać/ ubijać za cięzkim zestawem uprawowo siewnym-soja chyba nie lubi zbitej gleby. Czekać zbyt długo aż spód optymalnie przeschnie nie moge bo brylska z góry znów zkamienieja- wczoraj wieczorem u nas lało a dzisiaj w południe bryły takie skały jakby miesiac deszczu nie widziały.