Chodzi mi o mocno położone bo takie nie dobite to spokojnie ogarniam bez... u nas ( małopolska) niby uprawione na gładź ale pola pofałdowane jak fale oceanu i heder ponad 5 metrów nie do końca to ogarnia...za rok nie sieje już patrasa, lata z tą odmianą i dobrym plonem oraz parametrami jednak zawsze problemy z ustaniem.
Mam sporo legu a nigdy nie miałem przyjemności spróbować kosić z tymi podnośnikami i nie wiem czy jest sens zakładać. Chciałem podpytać kogoś czy to coś daje na takim mocno dobitym do ziemi
U nas zawsze orka na te 22-25cm, w tamtym roku deko spłyciliśmy i trzeba było zwalczać samosiewy na całym obszarze a tak to dawniej tylko uwrocia i gdzie nie gdzie od granic.
u nas w 78 też nie było hamulcy i różne cuda nic nie pomagało, dopiero mieliśmy starszego mechanika do naprawy traktora i zagadaliśmy o tych hamulcach czy co by nie doradził i facet rozwiązał problem. Przy odpowietrzaniu mówił żeby regulować tymi cięgiełkami tylko po troszku bo one tak mają że pracują dobrze tylko w wąskim zakresie i po paru próbach udało się. Może tobie też to pomoże-daj znać.
U nas w małopolsce ciągle pada, jakoś 10 dni temu pszenica jeszcze się nie nadawała no może placami, od tamtej pory ciągle deszcze. Rzepak jakoś zmęczyliśmy w 4 dni chociaż co noc przechodziła burza, teraz kombajn przezbrojony na zboże ale co dzień pada ( dzisiaj od 4 rano przepaduje, w tej chwili leje). Też sporo pszenic leży a kłosy rozlatują sie już w dłoniach, wczoraj pół dnia koszenia i wszystko na suszarnie, liczyłem że prognozy się troche opóźnią i jeszcze dziś coś dokosze, teraz pluje sobie w brode że trzeba było wczoraj kosić w opór.
320 nie ma wstępnego klepiska, sprawdź czy po obu stronach masz równo klepisko ustawione, może trzeba podregulować którąś strone. Ustawień nikt ci dobrych nie poda bo co pszenica to inne ustawienia, np apostel bardzo się trąci i trzeba bardzo zejść z obrotami a w eufori sytuacja zupełnie odwrotnam obroty w góre klepisko dociągnięte a i tak nie chce domłacać. Problem też może być że zbyt wolno jedziesz, jak na młocarni jest pusto to nie wytrze tego ziarna z plew.
miedzi po krzewieniu chyba nie powinno się już stosować. Może to też kwestia odmiany wrażliwej na któryś zabieg, miałem raz Elixira i takiego dziadostwa to jeszcze u mnie nie było, na szczęście miałem tylko 6 hektarów.
Ja mam placami ph 7,6- 7,8 to kukurydza fioletowa tak samo jak na kwasie, ale w próbkach glebowych przyswajalny fosfor na średnim poziomie czyli nie jest bardzo zablokowany. No i na kwasie ciężko roślinom się zebrać a na zasadowym dość szybko wracają do normalności.
U mnie w tamtym roku na wadliwej działce rzepak wyglądał ładnie ale w placku kwaśnego gdzie pszenica zawsze wypadała o dziwo był jeszcze ładniejszy jak na reszcie pola,,,po skoszeniu robiłem próby glebowe ph 3,9,,,,
obserwuje radar 4 godziny i większość chmur dzieli sie na pół dosłownie tuż przedemna i mija mnie bokiem a tuż za mną znów nabiera mocy i zamyka tą dziure która przechodziła nade mną,,, chwilami grzmi orkutnie napadało całe 5 litrów ale może lepiej bo obserwująć radar widziałem armagedon w niektórych miejscach i mówiłem starszemu ciekawe czy pójdzie tam z gradem- już słyszałem że ubiło. W nocy ponoć druga fala - intensywniejsza