u mnie balitus-łan od paru dni już zaczyna zmieniać kolor, euforia późniejsza to jeszcze zielona,,, rzepaki też widać że dochodzą ale raczej przed wczesnymi pszenicami nie będą tylko jak to w ostatnich sezonach wszystko na raz. U mnie żniwa na 99% w lipcu.
Niech ktoś wstawi zdjecie jak wygląda w tej chwili ta superwsczesna odmiana co dochodzi tuż po jęczmieniu.
W Tucano mechanik raz mi tłumaczył żeby pokręcić chwile ale nie odpalać tak żeby się odpowietrzyło ale nie pamiętam już czy to chodziło o hydrostat czy cos innego
A na topinambur ma ktoś pomysły?, niekoniecznie do zwalczania w kukurydzy tylko ogólnie co mu podać żeby go ubić raz a skutecznie? W tamtym roku po żniwach zadałem mu konkretnie glifosadu i po tygodniu było kaput ale w tym roku znów rośnie w tych samych miejscach.
To nie moje przemyślenia taki twórczy to nie jestem, tylko wnioski firmy nasiennej. Badali to w jakiś tam sposób i właśnie przy odrzucaniu tych pędów składniki które wyprodukowały są oddawane roślinie głównej dając jej dodakową energie. A w początkowych fazach gdy jest dużo miejsca a rośliny małe to nie są konkurencją która by "objadała" ten pęd główny. U mnie z tym krzewieniem bywa różnie w latach, ale przy normalnym łanie -bez dziur w obsadzie- zawsze te pędy giną. Ciekawe jest to że właściwie żadne farmery czy top agry o tym nie piszą, a jak już to właśnie tak jak dawniej się sądziło że to bezwzględnie zła sytuacja. Co do zaprawiania, masz jakieś pomysły czym dosłodzić ziarno pszenicy przeciw ploniarce? Dawniej u nas nawet nikt o tym nie słyszał a teraz mam już drugi raz że pszenica wcześnie zasiana jest zdziesiątkowana. W tamtym roku opóżniłem siew do pierwszych dni października a i tak jest kiepsko.
jeśli dojdzie do sytuacji że te rozkrzewienia wydadzą kolbe to faktycznie jest to nieporządane. Jednak zazwyczaj po pewnym czasie te boczne pędy zostają odrzucone i wtedy jest to pozytywne.Przez pewien czas gdy pole jest puste w miedzyrzedziach dodatkowo "pracują" dla rośliny a przy redukcji tych pedów wszystko co wytworzyły jest przekazywane do rośliny głównej.
rozkrzewienia to nic złego, wrecz przeciwnie,,, ktoś wcześniej pytał po jakim czasie widać efekty elumisu- u mnie mieszanka 1,25 +0,1mocarz podawana z samego rana wieczorem już pokręciła komose.
pare lat temu specjalnie sobie zamówiłem jak naoglądałem się tych pięknych zdjęć tej odmiany i powiem że nie miałem chyba gorszego dziadostwa u siebie. Nie wiem co jej nie spasiło ale liczyłem że paszówka będzie sobie radziła lepiej od odmian jakościowych a tu porażka. Jeśli dobrze pamietam to oddała jakieś 5 ton na 3 klasie gdzie inne pszenice dawały tak powiedzmy średnio 6,5 ( rok był taki sobie)
a jakaś superwczesna odmiana qq? raz ojciec uprał się aby to spróbować zasiać po wczesnych ziemniakach i mieć jakąś wiedze na przyszłe lata w razie bardzo późnych przesiewań. Siane było chyba końcem czerwca, urosło na oko tak z 7-8 ton z hektara -brakło skali na wilgotnościomierzu ale pole było pod pszenice i kosilismy jakos początek października a dodatkowo już we wrześniu mróz ją załatwił.
troche sie zgodze ale lepiej mieć jakiś zapas, sieje 50 powschodzi połowa to jest ok, sieje 30 powschodzi połowa robi się za mało, zwłaszcza że dalej w sezon mogą dojść następne czynniki redukujące obsade - jakiś mróz, zwierzyna itp. Najlepsze rzepaki miałem jak siałem ok 45-50 roślin na m2.
u mnie zazwyczaj na pędzie głównym jest tak do 60 łuszczyn, Osobiście wole gęstszą obsade bo zawsze w razie słabych wschodów czy jakichkolwiek innych uszkodzeń niektórych roślin są inne które nadrobią. W tym roku miałem bardzo dużo rozgałęzień mimo gęstej obsady, co ważne rozgałęzień które kwitły a nie zamarły jeszcze przed kwitnieniem ale łuszczyn zawiązał słabo wręcz bardzo mało- pogoda w maju była tragiczna, a może i mało azotu.