Jak zrezygnuje z mleka, to moje miejsce np. przejmie Kalinowski z Nacpolska, gdzie chyba budują nawet własną przetwórnię. To zaś są grzechy lat 90, że upadłych PGR-ów nie rozparcelowano i dano okolicznym rolnikom, a sprzedano całościowo jednemu właścicielowi. Drugi podobny jest w Skarżynie koło Płońska. Tam ludzie doją na etacie.