Wołowinę kupują głównie Niemcy, Włosi, czy Holendrzy, a także Żydzi. Nabiał skupują kraje UE, a mleko w proszku biorą nawet Chiny. To nie takie hop siup, że wszystko brała Rosja i spokój.
Można by dodać, że każda wojna handlowa jest zła dla gospodarki. Dlatego też krytykowałem postulaty Kołodziejczaka z agrounii jak był w opozycji, bo tam zawsze były postulaty prowadzenia wojny handlowej.