Ja nie demonizuje wszystkich Ukraińców. Wiem, ze to tragedia co się u nich dzieje, nie uważam że są źli. Mój przyjaciel mający firmę budowlaną sam ma Ukraińców, Polaków było ciężko znaleźć do tej roboty.
Nie pluje jadem. Mi nie brakuje. Wiem, ze na rynku pracy ich obecność pomogła państwu. Wypełnili niszę, na rynkach gdzie Polacy nie chcieli robic. Co do tego co napisałem, podpisuje się pod tym kolejny raz. Można lubić ich lub nie lubić. Jeśli chodzi o formę zatrudnienia ( która opisałem), to jest to częstą praktyką. Polacy już nie chcą robić na smieciowkach... co do NFZ, masz pojęcie że na początku wojny w niektórych miejscach zabiegi planowane zostały przesunięte Polakom? Nie zasłyszałem tego od ekspertów na YT. Mojej mamie przesunęli 4 miesiące operacje, bo bylo dużo nowych pacjentów. Co do żłobków i przedszkoli; brakuje Polakom miejsc już w miastach( szczególnie w miastach), albo są skazani na prywatne placówki. Co do embarga na nawozy ( nie ma o czym dyskutować). Co do ukraińskiego zboża u nas, też jest to faktem. Rozumiem, ze możesz uważac ze ich obecność zrobi nam lepiej. Ja też widzę plusy. Nie mam klapek na oczach. Posłuchałem tego co gadają ci eksperci". Te dane które podają, czy w którymś momencie podają źródła swoich danych? Może przeoczyłem? Większość opinii tam zawartych to są spekulacje tych ekspertów.