Na słabych glebach to moim zdaniem trzeba wchodzić w ekologię, bo przy tych cenach to będą robić za darmo. To już nawet nie chodzi o nawozy, ale SOR, paliwo, części, robocizna skoczyły drastycznie. Ja sobie policzyłem, ile rzepak będzie kosztował mnie tylko jesienią. I to ja jeszcze kupiłem w żniwa większość. Już się skłaniam powoli do kukurydzy, bo ten rzepak to studnia bez dna