Od razu zaznaczę, nie czytałem tematu jakiś czas, żeby się nie denerwowac. Ja się wypowiem z mojej perspektywy. Cała pszenice zmagazynowalem. Ani ziarnka nie sprzedałem w żniwa. Opamietalem się w na początku lutego, po 1200 sprzedałem wszystko. W jednym popieram tego jak to nazywacie Pisowskiego trolla: rozrzucanie kasy na lewo i prawo z kasy państwa nie jest dobre. Ja ciągle słyszę co oni nie dają; emerytom dają, nawet dzieciom laptopy( koronawirus i lekcje zdalne skończone), teraz słyszę że nauczycielom też coś mają dać. Czy Wy tego nie rozumiecie, że moglibyśmy za tą kasę pchnąć kraj w innych sferach do przodu? Ja też wezmę kasę jak Wy( czemu miałbym nie brać, skoro wyje***bałem kasę na nawozy i też straciłem). Tyle że to jest poprostu kupowanie głosów, na nasz koszt i naszych dzieci. Nikt o tym nie myśli widzę. Jak oni tak pociągną że dwie kadencję czy trzy to będzie u nas druga Grecja. Zadłużają nasze dzieci i wnuki po sam korek. Z tego mam się cieszyć? Ja bym wolał żeby pilnowali interesów państwa( czytaj; nie robili głupich ruchow). Potem nie trzeba by było dopłat do zbóż. Mogli nas nie doić po same kule z nawozów i też nie trza mi dopłat. Ot taka rzeczywistość. Przypomnijcie sobie co mówił Ardanowski; prezes jasno postawił sprawę, że rolnicy są pazerni. Da im się coś i zaglosuja. Dlatego z rzadka śledzę co tu pisze. Ja nie chcę jałmużny, ja chcę normalnego kraju( oczywiście też nie pod Po). Tyle, że o ile parę lat temu wstecz myślałem, że PiS to mniejsze zło. Tak teraz skłaniam się ku stwierdzeniu, że PiS to większe zło. Zrozumcie, wszyscy jedziemy na tym samym wozku