3 lata temu jak szukałem prasy to brałem pod uwagę takie NH, szło kupić nawet w dobrych cenach wtedy 13-15tys. Teraz wszystko drożeje. Ale jak pasy w dobrym stanie i zębatki nie wyjechanie to ukula jeszcze tysiące balotów
no właśnie w rzeczywistości ciężko tu się stoi, ciągnikiem tylko pod górę mam odwagę, z góry bardzo przechyla, kombajnem to już w ogóle atak serca. ze zmywaniem uprawy problemu nie mam, robię tu bezorke bo nie mam odwagi pługiem wjechać, ogólnie to jest jakieś 0.5ha grozy robię tu ekologię nawozowa żeby nie wyłożyło się bo się nie zbierze, oprysk od chwastu tylko. co ciekawe 1-1.5t na tym 0.5 idzie zebrać
ja rurowego też już widzieć nie chce, on się tylko na piasku sprawdza a w glinie ani roboty nie robi a tylko robota przy nim jak trzeba rozklejać z gliny
patrz też żeby na części kilka dni nie czekać, bo mi bizon też potrafił się nie raz 3x na 1 hektarze zepsuć, a dwa razy na pole nie dojechałem, raz walnął wąż hydrauliczny jak heder na dziurze podskoczył a drugi raz koło pasa mlocarni pękło podczas włączania młocarni hehe.
w zasadzie na deszcz mimo że mi żniwa zepsuł to nie narzekam bo chociaż uprawki idą lekko a kukurydza mi rekordy wszelkie bije, jest tak wysoka że jakbym sobie stanął na głowie to i tak mnie przerasta, kolby porzadne nawet tam gdzie są 2.
nie bierz małego kombajnu, jak już to taki o wydajności minimum bizona, to się tak wydaje że fajnie mieć swój kombajn, ale jak już ma cały rok miejsce zajmować to żeby te żniwa sprawnie i szybko poszły a jak się trafi to jeszcze na usługach idzie zarobić.