mysle ze na kolejnym obiekcie tez bylaby rura+ kojce zabiegowe/porodowe z zatrzaskami. Niewazne jaka drabina jak sie trafi rozrabiaka to i tak bedzie przeganiała krowy. Skośną mamu u jalowek bo ma ten plus,ze pasują i wieksze i mniejsze sztuki i mniejsze ryzyko ucieczek. Zatrzaski chcemy wstawic do kojcow gdzie mamy jalowki do inseminacji/sprawdzania cielnosci,zeby nie trzeba bylo robic rodeo po oborze.
bok w bok opytmalnie zaprojektowany bedzie prawie 2 razy szerszy jak rybia osc. Na bok w bok trzeba okolo 12-14m szerokosci (im dluzsza tym lepiej zrobic szerzej).
@bartosz- jest troche gorsza jak w siewie glownym, to oczywiste,ale z 1ha byly 2 przyczepy (pottinger jumbo 7210 i ciut wiekszy strautmann) poplonu (zyto+zycica) i okolo 2 takich samych przyczep kukurydzy. Natomiast w plonie glownym kukurydza dala 3przyczepy. Wiem,ze kiszonka z zyta to nie to samo co kiszonka z kukurydzy ale w tym roku.uratowala nam tylek, dopiero kilka tyg temu skonczyl się 1 pokos. W tym roku mamy 7ha zyto+zycica+ inkarnatka, bedziemy kosic w oddzielną pryzme przed kłoszeniem zyta, to powinno sporo pomóc w kwestii zawartosci skladników. Niemniej nawet na takim zycie udalo nam sie podniesc wydajnosc o praiwie 700kg/laktacje (do 12 182kg) Rekordowy udój byl w lipcu, w dodatku wieczorowy (ktory z reguly jest nizszy) i w czasie gdy otworzylismy 1 pokos (zyto, zycica, trawy i lucerna). Bylo wtedy 40.2kg/szt, (179 dzien laktacji-srednio dla stada). @wojak, nie jest tak zle z tą pracą, wiekszosc robi się w kabinie ciagnika. Taką mamy strategię,jak masz male gosp, malo kasy to trzeba kombinowac, wiec kombinujemy. Wziac 3 bańki krechy i postawic porzadny budynek to zaden wyczyn (gorzej ze splatą). Plany są mgliste, ale jak bedzie opcja, to bedzie cos trzeba za kilka lat budować. Zycie pokaże co i jak.
za malo mamy ziemi na zboża. W tym roku jest 1.5ha żyta i to by bylo na tyle. Prawdopodobnie pójdzie na kiszonkę, takze technicznie rzecz biorąc zboża nie uprawiamy. Uprawiamy żyto z życicą i inkarnatką na kiszonkę. W tym momencie w dawce (w wozie) na głowę idzie 0.9kg śruty z zyta, 2kg kiszonego ziarna kukurydzy, 5.5kg paszy bazowej z deheus. Do tego przy doju w zaleznosci od wydajnosci mamy 2 pasze do premiowania (jedna uzupelnia skrobię jelitową, druga ma 1130VEM energii, dla wysokowydajnych sztuk.
@misiek-a co to takiego ten mróz? U nas nie było ;) Jako takiej pracy na mrozie to tu nie ma. C330 w wersji przewiewnej do wygarniania gnoju jest, ale to mobilizuje do szybszej jazdy jak jest zimno. Jesli cos bedzie budowane to raczej na rusztach, wiec musi miec pełny dach i te inne bajery bez ktorych da sie zyc ale z nimi jest latwiej. Póki co do 70szt. w doju bedzie jak teraz. Jak bedzie jak, to bedziemy myslec dalej.
normalnie wyglada. Stado za 2019 wydajonsc 12.182kg. Mamy takie utrzymanie juz chyba 5 lat (caly czas jest rozbudowywane) najnizsza temp jaką mielismy byla ponizej -20stopni-krowom nie przeszkadza taka temperatura, paszy tez nie idzie jakos strasznie wiecej (u nas ogolnie pobranie tmr jest dosc duze, bo spora wydajnosc i duze krowy). Za 2018 mielismy 1 miejsce w mleczarni pod wzgledem jakosc mleka (niska somatyka i drobnoustroje). Docelowo w tym obiekcie bedzie.70 sztuk w doju, jesli pozniej bedzie jak sie rozwijac to przebudujemy to dla jalowek i zbudujemy inny obiekt dla krow.
A ja mam inne info,z pierwszej ręki, że tak to ujmę. kupiec na sprzet jest, ale póki co decyzja nie podjęta i wg zapewnien ten sezon bedzie robione. Obora byla w planach juz bardzo dawno, ale wszystkiego na raz nie zrobisz, tam i tak jest od zera zrobione tyle ze u nas kilka pokolen jeszcze musi popracować. A uslugi to jak kazdy inny biznes-duze koszty, problemy ze sprzetem, etc. W naszej okolicy jest druga firma uslugowa i kilku rolnikow chetnych do prac uslugowych, wiec w razie co zbierze się to co wyrośnie.
po drugiej stronie jest tmr dla zasuszonych i jalowek (sloma+ kiszonka z trawy i lucerny i troche rzepaku) tego robi sie na 2-3dni na zapas. Niestety taczkowanie potem jest. Niedlugo po tej stronie tez bedzie drabina paszowa i sztuki zasuszone+ cielne jalowki.
nie bylem na wykladzie-kiedys kupilem sobie ksiazke sygnaly krow-na poczatku bylem zawiedziony, ale tam wlasnie bylo duzo takich sytuacji, a to bardzo wazne, bo dobrostan robi mleko i dlugowiecznosc. Zdjecie jest z wysoka, ale mam wrazenie ze legowiska sa ciut za krotkiw do tego kalibru sztuk+ raczej na bank materqce sa twarde i dlatego krowy sie nie kladą. Ponad 80% krow w boksach powinno lezec, krowa wchodiz do boksu i kladzie sie w ciągu chwili, jesli duzo stoi,albo kladzie się "na raty"to legowisko niedomaga. Najczesciej w oborach rusztowych bardzo oszczedza sie na matach, a potem tak to wyglada jak na obrazku.
slawek74 napisał: Ja przypuszczam że za gęsto za gesto nie jest, ale to ze wiekszosc krow stoi w boksach to juz swiadczy o tym ze nie jest im tam za wygodnie. Druga rzecz ktora rzuca sie na oczy nawet laikowi to rozmieszczenia sztuk przy drabinie- stłoczone na jednym koncu podczas gdy w innym miejscu nie ma żadnej. Moze byc np niedokladnie wymieszane i tam jest np wiecej kukurydzy i tresciwych-ale tego nie wiemy, w kazdym razie wyraznie tloczą sie na koncu Kolejna sprawa-wg mnie za waski korytarz spacerowy wzdluz stolu- krowy stojace przy drabinie zajmują sporo miejsca-malo zostaje do chodzenia z tylu. To tak pobieznie patrząc na zdjecie.
jakby do 1981 roku zribila 14tys h to bylby nielada wyczyn ;)
Mamy c330m od nowosci (zdaje sie ze z 1989r) od jakiegos czasu jest wyciągiem do gnoju,ale do tej pory w ładowaczu bardzo duzo robila a mysle ze ponad 20lat byl to glowny ciagnik (bo jedyny). Cierpliwa maszyna, duzo jest do naprawienia, ale wszystlo trzyma sie kupy. Licznik nie kreci juz od dawna (wymiana linek pomagala na pare tygodni i dalismy spokoj) ale tez ma na bank kolo 10tys h nakrecone, codziennie dzien w dzien te 30-60min sobie pracuje+ raz na 2tyg klika dodatkowych h kreci przy wywalaniu obornika z obory do ktorej wiekszy sprzet sie nie miesci.