mozna na siłe tak dzielić, ale nie mam to sensu, równie dobrze moglaby być 1 grupa. Dlatego takie projekty gotowe to lipa, tu trzeba się znać przede wszystkim na hodowli, trzeba znać hodowcę i wiedziec co on chce osiągnąć. To co tu widać to nie jest nawet porządnie zrobiony rysunek rzutu.
jedno co mnie zastanawia to symeteycznie podzielone grupy- tzn jaki ma to.sens? U moich rodziców bedziemy dzielic dojne na 2 grupy ale w proporcjach mnie wiecej 70-30%. Proiorytyetem będzie produkcja mleka, jak ktoras zejdzie z mlekiem ponizej np 25litrow na dobę to wtedy trafi do grupy "niskiej" (okolo 20-30% stada). Tu jesli dobrze rozumiem jest pół na pół, cięzko powiedziec czym podyktowane są te proporcje. Jedyne co przychodzi do glowy to niewiedza projektanta. Jaki koszt tego.projektu? Pamiętaj, ze dodatkowo trzeba wydać kasę na narysowanie projektu zagospodarowania terenu. przy wyjsciu z hali.powinno byc dlugie poidlo- krowy lubią pić zaraz po dojeniu,wtedy piją tez najwiecej. Hala udojowa w środku moim zdanie to nieekonomiczne wykozystanie wyskiej konstrukcji- tzn mozna by halę i pomieszczenia.towarzyszące wywalic poza obrys głownego budynku- mniejsza kubatura. W tym przypadku przy oborze kurtynowej obawiałbym się o zamarzanie hali pomiędzy udojami. 2x6 na 60.sztuk brzmi dość bogato,z drugiej strony godzinka i.po dojeniu. Korytarz gnojowy biegnący wzdluz paszowego jest o prawie metr za wąski (powinno być min 4.5m szerokości). Po wywaleniu hali poza obrys budynku zmiesciloby sie tam dodatkowo 10-16 legowisk tak na moje oko. Podwojne agrafki powinny miec 5m dlugości (tzn legowiska) Legowiska przyscienne minimum 3m dlugosci. Chyba ze beda tam jerseye albo od razu zakladamy ze krowom ma być niewygodnie i bedziemy narzekac, ze za krotko żyją i non stop weterynarz jest potrzebny. Sorry, ale wg mnie robił to ktos kto nie do konca zna sie na tej robocie.
ładny wyniki, ale dycha u pierwiastki to żaden rekord, jesli wie się jak to zwierzę obsłużyć to da spokojnie. U rodziców pierwiastki w 305 potrafią pod 11tys dawać.
czyli wszyscy macie magazyny na pasze do których nawet mysz się nie dostanie? Gryzoni bym się w takim systemie nie obawial (mysz nie zrobi gniazda w pryzmie sypkiej paszy) z kotami i ewentualnymi psami grzej- ale możliwe ze takowych zwierzaków tam poprostu nie ma. Nawet gdyby mieli to pozamykane bramami to i tak pewnie większość czasu byloby to pootwierane, to nie gospodarstwo gdzie robią jeden tmr na dobę (przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka)
nie mierzyłem, ale coś ponad 6m przy podstawie, w tym miejscu ma okolo 1,3m wysokosci, dalej 1,5 m (teren opada a góra pryzmy mniej wiecej trzyma poziom. Jak spojrzysz na lewa stronę to widać zasieg łyżki ktora bylo wybierane, a ona ma 2m szerokości.
ja tez nie mam sie zamiaru tutaj targować. To że super, to moje osobiste odczucie. Jeden z najlepszych sezonow na kukurydzę jakie widziałem, a już trochę widzialem. Nikomu nic nie muszę chwalić- nie sprzedajemy tej kukurydzy. Odpowiedzialem poprostu na to co napisałeś. A spokojny ze mnie człowiek jak mało który ;) pozdr
pytanie też jak i czym ubite- możesz lżej ubić i mieć podobna objętość,lub dobić ciężkim sprzętem i zmieścić się pod mniejszą folią. Tu bylo ugniatane NH 120KM z pługiem śnieżnym i 1,5t balastem na tyle i naszym JD 6400. Kukurydza miała zdaje się 32%s.m.
@tomox11- łącznie z niecałych 9ha mamy 2 pryzmy- ta pod folią 35x10m i druga trochę niższa, pod folią 50x10m. Kukurydza dała naprawdę super plon i co najważniejsze, świetnie leży.
@mx-racer- tej kukurydzy nie ma az tak duzo- teochę tak to wygląda, ale na serio jest tego niewiele. W tym roku podsiąka tam woda, więc warstwa okolo 2cm od spodu jest nasączona wodą- wolimy to zostawić i nie dawać krowom- towaru zebraliśmy na jakieś 18miesięcy, nie musimy i nie mamy za bardzo mozliowsci walczyć o każdy gram kiszonki w tych warunkach. Jak się poprawnie ugryzie łyżkokrokodylem to ściana zostaje ładna i mało się osypuje, ale do tego trzeba uwagi i chwili skupienia, a Operatorowi nie zawsze sie chce ;)
ja wiem, że sie da :)
Jestem w domu raz na tydzień- na codzień ojciec się rzadzi i tak trochę rozrabia ;)
na brzegu jest sporo tej kukurydzy, ale ona jest i tak nie do odzyskania bo przy formowaniu pryzmy sypane było w bloto (niby nie takie mokre, ale ślady po oponach zostawały) więc nie bardzo jest jak to wybrać bez zagarniania ziemi. To co widac na zdjeciu to podrzuciłem widłami pod czoło pryzmy i zebrałem łyżką (ale jak to robiłem to było juz ciemno- nic by na zdjeciu nie bylo widać). Wiosną lejemy beton pod przynajmniej 2 pryzmy to będzie duzo lepiej wybierane (i ojciec moze bardziej do wprawy dojdzie w pracy z łyżkokrokodylem)
tak, podkładowa. Dajemy na wszystkie pryzmy (trawa i kukurydza). Wydaje nam się, że to dobrze wydane pieniądze- przysysa się ładnie do pryzmy i jak widać na zdjęciu, nic się nie psuje. Poza tym, w razie uszkodzenia zewnętrznej folii, ta nadal odcina dopływ powietrza.
ja nie mam takich doswiadczeń, że pracy było mniej. W polu byłi zdecydowanie więcej, w oborze w sumie porównywalnie (dojenie ręczne, obornik ręcznie, krowy na łancuchach przy scianie...) to raczej sentyment za czasami dzieciństwa/ młodości.
@mariusz- wzrasta ale bez przesady, przy 15m belce pryskałem tylko na 3 końcowki (jedna działka ma jakieś 16m szerokości) to wtedy ciśnienie lekko w górę. Ogólnie, za tę cenę nie jest zły, prosty sprzęt.
@nikolas29- w holandii jest taki hodowca, Jos Knoef- ma stado około 150krów i na koncie chyba już ponad 50 krów z wynikiem życiowym ponad 100tys kg mleka (jedna juz przekroczyła 200tys) krótkodystansowość hf'a to w duzej mierze kwestia jego prawidłowego odchowu i utrzymania, a także odpowiednie zarządzanie stadem.
holendrzy robią stelarze z siatką wentylacyjną, uchwyt żeby zlapać łyżką i odstawić na bok jak chca się do pryzmy dostać. Jak wpadnie spore stado to raz, osypują kiszonkę, dwa- wydlubują co najcenniejsze, czyli ziarno, trzy zostawiają swoje odchody w sporych ilosciach co nie jest zdrowe dla krowy. Jak jest z tym powazny problem to warto takie coś zmajstrować.
@czesio- jak jest bardzo sucho to nigdzie nie urośnie, ale na 6kl rośnie bez problemu jak jest obornik i w miarę regularne opady. W tym roku na 5 i 6kl kukurydze u nas miały po ponad 3,5m. Kosili nam nowym fendtem kataną to operator powiedział, że tak mocno nigdzie kukurydza nie dusiła mu sieczkarni (momentami zwalniał do 3,5km/h)
najlepsza maszyna jak się hoduje bydło. Mamy z inter techu, kukurydza, sianokiszonka.z pryzmy, bele, słoma w belach i w prostopadlościanach, piach? gruz, żużel, ziemia i obornik- wszystko jedna maszynką :)
u rodziców w bardziej bojowych warunkach krowy mleczne są-ten rok zakończony na 10600kg od sztuki- wyniki mówią same za siebie, a obora nie musi być szczelna- krowa to nie ratlerek :)