4 ciągniki nie starsze jak 4 lata, sieczkarnia dopiero rok skończyła, wszystko sprawne i z taki oswietleniem ze widzisz jak w ciągu dnia. Pryzma nie jest nawyzsza- w tym miejscu ponad 1.5m wysokosci z tym ze pod folię 10m więc wąska. Operator od rozgarniania i ugniatania jest naprawdę ogarniety, tak formuje pryzmę,ze gniotąc boki traktor kladzie się do środka nie na zewnątrz więc bez wiekszych obaw mozna jezdzic nawet blisko kantów. Co do.przyczep, to jak jest z pół metra wysokości to rozławują się tylko na środku,reszta jest rozpychana pługiem do śniegu,takze ryzyko wywrotki jest prawie zerowe.
jak dla mnie jesli zimna obora to tylko wolnostanowiskowa, a w takiej mozna uzywac poideł izolowanych- mamy takie u nas stoi pod gołym niebem i nie marznie. Sa tez poidła podgrzewane- takie tez mamy w kojcach u jałówek- mróz w oborze od bardzo dawna nie jest wielkim problemem. @slawek74- trzeba zmechaniziwać prace i nikt nie zmarznie. W kabinie, nawet takiej bez ogrzewania z reguły jest cieplej. Poza tym, ile mamy dni z takim komkretnym mrozem? 10? 20?
w dzień lepiej, wiadomo, ale w sumie mi nie robi rożnicy. Oprator od rozgarniania i ugniatania tez się spisał, bo pryzmy utrzymał w ryzach i folii spokojnie starczyło. Pola poza jednym blisko gospodarstwa, także wielkiego strachu nie ma.
no i hodowla spora- miewają ponad 80sztuk jałowek. Kupilismy od Piotra 4 sztuki ponad 2 lata temu. 3 dały po ponad 10tys w pierwszej laktacji, jedna nam sie rozchorowala i w pierwszej lakatacji dała moze 3tys, udalo sie szybko zacielić, teraz jest w 2 i daje ponad 40l/dobę, więc warto było potrzymać. Dodatkowo sporo ziemi kupili, kręcą biznesy. Oby tak dalej, bo praca idzie aż miło patrzeć :)
tak, niedawno. Na wiosnę mają podobno być do niego kosiarki poettingera 10m szerokości z nawigacją. Będą mapować pola, zeby za kazdym pokosem nie stresować się o zawadzanie o miedze ;)
Sprzetu starczy- przyspieszyliśmy termin zbioru o tydzień i stąd koszenie w nocy. Wstawię niedługo, jeszcze sporo rzeczy do dokończenia. @antymechanik- zestaw z Kosierad. Dokoptowali Fendta 936 (ten ze zdjęcia). Robi mega wrażenie.
@GBartek- budynek, w którym wysokość jest zdeterminowana tylko.przez to jakiej wysokości masz maszyny to garaż. Wiesz ile wydajna krowa potrzebuje m3 świeżego powietrza na godzinę? Odpowiem- do 100 do 500m3 na godzinę na JEDNĄ krowę. Po to buduje się wysoko, zeby nie było.potrzeby robienia huraganu w budynku. To, ze miesci sie traktor i zmiesci się też wóz to.jedno- to, że w niskiej oborze z małymi.oknami będzie zaduch to druga sprawa. W wysokim obiekcie cieple powietrze wraz z siarowodorem i innym gazami trzyma się pod.sufitem/połacią dachową- im ten sufit niżej, tym więcej tego "zużytego" powietrza jest w zasięgu krów. Krowa od tego nie zdechnie, ale ciężko w takich warunkach o optymalną produkcję. @slawek74- wrzucę coś, od 14.09 bedę caly tydzień na gosp bo.rodzice jadą na pierwsze w życiu wakacje to coś cyknę. Duzo rzeczy jest niedokończonych więc boję się wrzucać foty z uwagi na dyżurnych krytyków ;) A tak na serio, to cośtam wrzucę, ale chcę parę rzeczy podgonić.
@slawek74- pozwolę sie nie zgodzić. Jesli budynek jest wąski to może być też niski. U nas sciany boczne maja 2m wysokości, w kalenicy jest moze 3.5m a wydajność 10800. Cała różnica jest taka, ze u nas "sciany boczne" są w całości opuszczane i hula wiatr ;)
tak, ojciec wpisał żyto i wykę chyba. Może jeszcze trochę gorczycy się dorzuci, jak jesień będzie długa to cośtam narośnie. Wiosną obornik, gruber i siew. Na 4ha juz rozrzucone i rośnie DSV C2053 turbo. Skosimy raz a wiosną płytka uprawa i siew kukurydzy. Taki mamy plan.
kwestia techniki- wybieramy łyżkokrokodylem sianokiszonkę z pryzmy i jak się dobrze przylożyć to bierze się tyle ze dupę podnosi. To samo z obornikiem, łyżka przy ziemi i jazda.
mamy tego nie za duzo do zasiania, więc oszczedności na materiale siewnym nie do końca nas interesują. Wszystko tak naprawdę będzie zależało od tego.jak dluga będzie jesień i jakie warunki bedą zimą. U nas nie liczymy na wielkie zbiory, najbardziej zalezy nam na duzej ilosci słomy. Przy okazji jak urodzi się ładne ziarno to będzie co sprzedać.
RafaKdziela- skąd jest Twój kuzyn? Wszystko zalezy od regionu. Ja jestem z okolic Siedlec, wszyscy doradzają, ze do 15.09 zyto hybrydowe powinno być posiane.
u nas jeszcze ze 2tyg, chcielibysmy sie uwinąć około 10.09 bo po części kukurydzy jest plan siewu żyta hybrydowego a wszyscy powtarzają, ze w jego przypadku termin jest swiety.
kukurydza jest akurat na górce. Do końca czerwca było bardzo gorąco i sucho. Padało dopiero od przełomu czerwiec/lipiec i faktycznie dopadało bo.do chwili obecnej prawie 200l/m2. Kukurydza jest po 5letnim użytku zielonym. Wszystkie kukurydze w okolicy przed pierwszymi znaczącymi deszczami stały pozwijane 2-3tyg. Nasza dopiero zaczynała wykazywać objawy niedoboru wody. Moja teoria jest taka, ze nie.orząc (bo bardzo mokrej jesieni i zimie) nie.doprowadziliśmy do powstania bardzo twardej podeszwy płużnej, plus na wierzchu było.sporo resztek chroniących glebę przed wysychaniem. Dzięki temu po 3tyg silnego wiatru na głebokości 5-10cm była wilgotna gleba. Pod kawalkami zniszczonej darni było mokro od samego wierzchu. Dodatkowo brak podeszwy spowodował to, ze nie zepsuliśmy podciągu kapilarnego (a poprzednia jesień i zima przynajmniej u nas były bardzo mokre. Podobne obserwacje i podobny stan plantacji mamy na lekkich i piaszczystych ziemiach po kukurydzy i po zbożach. Mam wrażenie, ze po wiosennej orce (zrobionej na silę, no podglebie było ekstremalnie mokre) doprowadzilibyśmy do powstania podeszwy płużnej u braku podsiąku a takze uniemożliwilibyśmy głębsze ukorzenienie kukurydzy. To są moje obserwacje i na podstawie wiedzy która mam wymyśliłem taką teorię. Czy mam rację, czy nie, nie wiem na 100%. Jedno co wiem, to fakt, ze kukurydza broniła sie przed suszą całkiem inaczej jak.plantacje po orce.
u nas pioneer i podobnie, nie ma szczerbatch kolb, kolby wykształcone i bardzo ładne.P9027 dziś znalazłem 14 ziaren w okółku i 35 w rzędzie. Niestety omacnica zaczyna przewracać rośliny, na chwilę obecną z 5% roślin.
;)
moje roztargnienie. Jestem pozytywnie zaskoczony ilością koniczyny, jest jej bardzo dużo, na początku myślałem ze to jakaś komosa albo inne badziewie, ale ewidentnie rosnie w rządkach po redlicach.