Skocz do zawartości

ppp

Members
  • Postów

    1910
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ppp

  1. i jeszcze jedno, zbiór pierwszego pokosu jedną przyczepą z 12ha trwał około 5h, było trochę ponad 100ton towaru. Belowanie tego i zwózka trwałoby pewnie ze 2 dni. Rozdawanie też zajmuje wiecej czasu w przypadku bel.
  2. @tytanowyJanusz- w przypadku godpodarstwa rodziców koszt zbioru przyczepą samozbierającą razem z ugniataniem (drugi ciągnik na pryzmie z rozdzielaczem silosowym) i 2 folie np 8x35 (jedna podkladowa, druga 120mikronów) wynosi mniej więcej tyle co koszt SAMEJ folii strech do bel. Doliczyć trzeba jeszcze koszt belowania i owijania, a także paliwo na zwózkę, załadunek i rozładunek. Rodzice nie posiadają żadnej maszyny do zbioru. Płacą 250zł za przywiezioną przyczepę (pöttinger jumbo 7200). Usługodawca moze też skosić trawę doliczając 50zł do każdej przyczepy. Kosiarki z kondycjonerami 9m szerokości.
  3. wzdluż stołu nie ma bo on sobie ultradźwiekami odnajduje drabinę paszową, ale poza budynkiem daje się te stalowe taśmy, bo to jedyny sposób żeby się odnalazł.
  4. @marwasz- jakie fundamenty dałeś pod ścianami? W jakim tempie ubierasz kiszonkę? w sensie ile metrów bierzących w ciągu miesiąca Ci schodzi?
  5. co do astronauta, byłem parę razy u kolegi, on uzależnił przejęcie gospodarstwa od tego czy uda się wziąć dotacje zeby kupic robota. Kupił. Ogólnie zadowolony, ale mówił mi po tych 3 czy 4 latach mówi, że robot ma 2 podstawowe wady-1. alarmy które mogą się zdażyć o każdej porze (a jak wiadomo najczęsciej się coś zlego dzieje w nocy, jak akurat zdążysz zasnąć) 2. moze doić 60-65krów i koniec. Hala udojowa pozwala na większą swobodę, chcesz miec 10 krów wiecej- udój trwa 10min dłużej. W gospodarstwie z robotami trzeba od razu myśleć o pelnej obsadzie na następnego robota, więc praktycznie podwaja się ilość krów. Nie każdy ma na to kasę, chęci i możliwości.Kolega mówił mi też, że gdyby miał mieć 2 roboty i 120krów w doju to wolałby halę, odpowiednio duża pozwalała by na udój w ciągu np 1h rano i wieczorem (czyli tyle samo co obsługa krów zwiazana z dojem na robocie.
  6. @ursusmtz-juno przejedzie i do sąsiada, musi miec chodnik z betonu z zatopioną stalową listwą po ktorej jedzie jak po sznurku. W skandynawii testy robili to radził sobie z 15cm śniegu @farmersNH- collector nie bardzo się nadaje na nasz klimat, zimą miałby cieżko nawet w ciepłych oborach (przy bramach itp towar przymarza do rusztow. Kolejna rzecz, nie radzi sobie za słomą, tzn jak jest jej trochę i krótko pocięta to da radę, także trzeba uwzglednic to w kosztach bo wtedy trzeba inwestwać w drogie materace, chyba, że komuś nie zależy na komforcie krów. Moim zdaniem lepsze rozwiazanie to lita podłoga, zgarniacze i zrzut do przepompowni/zbiornika. W okolicy są przynajmniej dwie takie obory- legowiska głębokie na materacu słomiano wapiennym- w obydwu doją ponad 11tys/rok.
  7. to najważniejsze, że nie żałujesz wydanego hajsu, reszta to akademickie spory, pozdr:)
  8. @slawek74- jest niesamowicie wiele dziwnych i nielogicznych sposobów na wydanie kasy :)
  9. @konrad10071 i u rodziców i u kolegi krowy na luzie. Nie musisz mi tłumaczyć po co się podgarnia, bo to akurat wiem :) Trzeba pamietać ze kazde grzebanie w paszy to jej przesuszanie i jednocześnie łatwiejsze sortowanie składników przez krowy. Żeby było jasne- nie neguję automatyzacji, jestem za rękami i nogami, ale moim zdaniem 50tys można zainwestować lepiej. Podkreślam, jest to tyllko moje zdanie :) Co do argumentu, że kupują ci co ich stać, to też nie do końca prawda, większość to chyba jednak te zabawki ma na kredyt.
  10. u rodziców podgarniane max 2 razy na dobę (ręcznie i "tmr" bez wozu paszoweho) średnia wydajność za zeszły rok 10600kg/sztuki, sporo sztuk wyrabia się na 11,5-12tys w 305 dni także nie gloryfikowalbym tak bardzo tego podgarniania co chwilę. Znajomy ma astronauta a4 i discovery, juno nie chce kupować, ma opnę do ladowarki, bez wysiadania z kabiny i odczepiania wycinaka łapie oponę, podgarnia w 2minuty 70 krowom i 70 jałowkom. Juno ma też tę wadę, że przed rozdaniem kolejnego tmru nie wygarnie resztek. Znajomy podgarnia max 2 razy na dobę. Nie oszukujmy się wyjść całkiem na dłuższy czas z obory się nie da, chyba że ma się zaufaną osobę do nadzorowania automatyki. Niemniej w idealnym świecie robotyzacja tych wszystkich obowiązków jest bardzo kuszącym pomysłem..tylko ta ekonomia...
  11. zgadza się, mój kolega ma discovery- wymiana kółek to koszt bodaj 1200zl (juz 2 komplet zmienia) zimą potrafi nie poradzić sobie z rusztami przy drzwiach (a bramy ma porobione szczelne) czasem się zagubi w akcji, raz wymieniali mu plytę glówną z tego co pamietam- ale to chyba na gwarancji). Ogólnie wszystko fajnie jak działa, gorzej jak przychodzi do naprawy bo ceny spore.
  12. @ konrad- zgadza się, twierdzę tylko, że jest to mocno przeceniona maszyna, ale każdy jest panem swojego portfela :)
  13. juno niby jest bezobsługowy i nie dymi w oborze, ale ta cena...spłata tego urządzenia załadając nawet wzrost pobrania paszy i wzrost produkcji mleka na poziomi 1l/sztukę dziennie będzie trwała parę lat (ta dodatkowa pasza też kosztuje więc to nie uzysk z powietrza) a mając np quada albo traktorek ogrodowy dedykowany tylko do podgarniania to szybka robota by była i nawet 3 czy 4 razy na dobę podgarnąć nie byloby takie straszne. No i dodatkowo quadem można po polach polatać, a traktorkiem można wygodnie trawniki kosić więc ma to więcej praktycznych zastosowań.
  14. Co do juno to chyba wolałbym za te piebiądze kupić ciągnik ogrodowy albo quada z pługiem do śniegu.
  15. ppp

    Kubota

    ja nie mam nic, rodzice mają już około 30 krów+ mlodziez. Od wiosny rusza rozbudowa naszej taniej obory (poki co do 36, a pozniej do 45sztuk) Plqn jest taki, ze poki co za wóz bedzie robił rozrzutnik jednoosiowy, potem zobaczy się jak finanse pozwolą.
  16. ppp

    Kubota

    da się jakoś sprawdzć stan głównej przekladni, żeby szrotu nie kupić? krówki tłoczą już ponad 10,5tys i dochodzimy do granic możliwości pracy bez wozu, coś trzeba kupic, ale cena nowych odstrasza...
  17. ppp

    John deere 6400

    u nas rozmarzło- dziś bylo +8...
  18. ppp

    John deere 6400

    jezdzimy innymi sladami, to już 4 odnoga. Za kilka dni mrozki zapowiadają to zetnie moze te wertepy. Ojciec chciał trochę lyżką rónac to się prawie przewrócił.
  19. ppp

    Samasz KDT260

    jeśli można wiedzieć, jaka cena? Kiedyś samasz miał cennik na stronie, dziś nie publikują.
  20. ppp

    John deere 6400

    @konteno- nie ma sensu, bo to jak wrzucanie w zupę- wgniecie się głębiej i tyle,bierze mrozek i jest szansa ze jakiś czas nie popada- bedziemy coś myśleć @slawek74- u nas gruz spod kruszarki jest dostępny w każdych ilościach- 1000pln za naczepę- ale w tym momencie nie ma to żadnego sensu bo sie tylko z tą mazią wymiesza.
  21. ppp

    John deere 6400

    pewnie tez byśmy robili, ale trzeba by najpierw jakimś cudem odwodnić teren, w każdy wykop najdzie wody. Poza tym skromnie licząc musimy zrobic ponad 100m drogi (docelowo ponad 200)
  22. ppp

    John deere 6400

    łyżka ma 1m3 jesli dobrze pamietam (2m szerokości) więc całkiem sporo w nią wchodzi
  23. ppp

    John deere 6400

    @danielhaker- mamy wycinak, ale mały i długo trwaloby wycinanie, poza tym kukurydze kawalek przewozimy i sporo by się osypywało. Tym jest poręczniej. Mamy zepsuty wycinak 3 pilowy, i raczej drugiego nie kupimy, poza tym nie zmieściłby sie pod wiatę w ktorej wysypujemy kiszonki- na wiosnę betonujemy płyty pod pryzmy i w tym miejscu na bank będzie zrobiona droga. Jeśli chodzi o ilość przejazdów- na 27 krów dziennie idzie jedna łyżka kukurydzy i jedna sianokiszonki (czasem 2) więc żeby nie wozić na zapas i tak 2 razy trzeba by z wycinakiem przejechac i czekac kilka min zanim się wytnie.
  24. ppp

    John deere 6400

    oj bardzo, troszkę popracowal w 3m talerzówce, miło się słucha :) wygoda pracy duża, całymi dniami nim jezdziłem grzebiąc ładowaczem, super szybka hydraulika, pneumatyczne obrotowe siedzenie, i super zwroność (w życiu bym nie przypuszczał, ze przy tym gabarycie może być tak wszędobylski) Jeśli kiedyś bedziemy kupować 2 2 ciągnik to myślę że coś z serii 7x00- taki już tylko na pole. Bardzo mi się podobają i wizualnie i cenowo.
  25. ppp

    John deere 6400

    ciężko powiedzieć- nie robił jeszcze za bardzo w polu,codziennie obsługuje krowy i co sobotę laduje się nim gnój. Nigdy dokladnie nie sprawdzane, ale przy ugniataniu trawy z rozdzielaczem silosowym wyszło koło 5l/h Nie wiem czy to duzo, czy mało, ale gdyby nie ten ciągnik to nie byloby jak po paszę dojechać, pali więcej jak c 330, wiadomo, ale przyczepe gnoju tym laduję 5minut, trzydziestką ponad 20, myślę ze w przeliczeniu na "robotę" nie pali duzo. Od wiosny idzie w gruber 3 belkowy 2,4m i agregat uprawowy 4,2m wtedy mozna bedzie zobaczyć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v