Skocz do zawartości

ppp

Members
  • Postów

    1910
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ppp

  1. @BoBBudowniczy- chodzi o to, że na wyspach jak również np w holandii trawę/ sieczkę z kukurydzy często wysypuje się przed silosem po to aby po 1.- nie wjeżdżać obłoconymi kołami przyczepy na pryzmę, po 2. jak przyczepa wywrotka, to mniejsze ryzyko jej przewrócenia kiedy stoi na równym placu (a tam się często używa tandemów), po 3. jak widzisz rozgarniają dużymi maszynami, dzięki temu, mogą sobie pchnąć np. zawartość przyczepy na raz i ładnie rozprowadzić cienką warstwą po pryzmie. Po 4. często usypuje się pryzmę tak, że ugniatana jest do razy na pełną wysokość (nie tak jak w większości gosp. w Polsce, że dokłada się warstwy i pryzma "rośnie" w górę) W ten sposób kolejne warstwy sieczki są ułożone pod kątem co w teorii ma utrudnić penetrację powietrza wgłąb pryzmy. po 5 nie ma potrzeby wciągania ciągnika z ciężką przyczepą na pryzmę (unika się ryzyka zakopania się w ugniatanym materiale) po 6.- to tyczy się bardziej Holandii niż Wysp, ze względu na ciasne place i "oszczędność" miejsca, większość rolników albo podjeżdża tyłem do pryzmy, albo tyłem na nią wjeżdża- nie potrzeba mieć miejsca na obu końcach pryzmy do manewrowania. to chyba byłoby na tyle:)
  2. ppp

    Stado na nowym pastwisku

    @startom- jak się sprawuje mob grazing na rodzimej ziemi?
  3. ppp

    Pierwszy pokos

    poprawka-przyczepa ma 35m3
  4. ppp

    Pierwszy pokos

    koszt usługi nic nie powie, bo powiedzmy ze jesteśmy stalym klientem, ale powiem że warte wydanych pieniędzy, dobrze rozgarnięte i ubite. A co do objętości, to coś koło 60m3 (ale to zdaje sie nie jest fizyczna objętość skrzyni ładunkowej)
  5. ppp

    Pierwszy pokos

    ogólnie z niecalych 7ha było 7,3 przyczepy, zważywaszy na to że woziliśmy dość wilgotne i na to że ta przyczepa jest naprawdę duża, to nie jest źle:)
  6. ppp

    Pierwszy pokos

    najgorzej spisaly sie trawy barenbruga, susza w zeszlym roku+ zima bez śniegu+ zimna wiosna. Z 2ha bylo 1,5przyczepy krone mx 350gd, na innej łące była przyczepa z 0.5ha, takze różnie, ale nie można nażekać.
  7. ppp

    Pierwszy pokos

    to dokładnie ten wał- tam jest też ten sam john
  8. ppp

    Pierwszy pokos

    wał, rozdzielacz silosowy to się nazywa. Polska produkcja, ale spełnia swoje zadanie i pewnie z połowę tańsza od zachodniego odpowiednika. Kręci się przeciwnie do kierunku jazdy i rozgarnia sieczkę, przy wprawnym operatorze mało co spada z pryzmy, super sprawa.
  9. ppp

    Pierwszy pokos

    atakuje:)
  10. ppp

    Pierwszy pokos

    z prawie 7ha, to nie byl jeszcze koniec. Folia 33x8 na styk, ubite dobrze, bo ten john z wałkiem trochę ważył, nie zanosilo sie na taki zbiór.
  11. ppp

    Żyto

    wg. mnie trochę się mylisz- żyto to jest trawa, i jako takie im wcześniej koszone tym więcej ma białka, jedyne z czym można polemizować to plon, bo kosząc tak wcześnie nie zbierzesz za dużo z hektara, ale autor dobrze to wyjaśnił jaki miał cel, nie ma o czym dyskutować, tak mu pasowało, to tak zrobił u nas na razie czeka, ma ze 25-30 cm, dziki ładnie przeorały pole, nawywalały kamieni ;/... po życie planujemy kultywator i siew owsa z jakimiś motylkami (seradela, wyka, etc) do sierpnia, jak spadnie deszcz powinno znowu odrosnąć na kiszonkę.
  12. w zeszlym roku rozlwaliśmy, żadnych skutkìw ubocznych nie widziałem- wydajność wzrosła w stosunku do poprzedniego roku.
  13. @Peter07- tak, pod dachem są legowiska- tak samo jak w typowej oborze wolnostanowiskowej.
  14. zajrzyj do mojej galerii- stado 21 sztuk, ponad 8tys średnia, z tym że mamy legowiska, u mnie trzymanie poprostu na lące byłoby mało możliwe ze wzgledu na to ze mamy bardzo gliniastą ziemę- bloto murowane. Gdzieś przy lesie na piasku powinno się udać, z tym że może być problem z czystością krów a co za tym idzie z komórkami w mleku
  15. trochę marznie (przywozimy popołudniu- połowę dajemy od razu, drugą połowę rano), ale krowy to rozpracowują. W tym roku mamy bardzo mokrą sianokiszonkę, poniżej -10 potrafi trochę się szronem pokryć, ale nie zauważyłem, żeby to krowom przeszkadzało. Nawet krowy z wydajnościami powyżej 40kg/dzień sobie dobrze radziły z taką paszą.
  16. ketchupem to sobie można kielbasę polać ten program to Sketchup:)
  17. poczytaj komentarze pod innymi zdjęciami. Niestety wydajność nie spadła
  18. murowana tez jest, na 14 stanowisk, ale na jednej polowie doimy krowy, na drugiej trzymamy krowy zasuszone i jałowki przed wycieleniem. Krowy dojne są tylko w tym drwniano- foliowym budynku
  19. @ Witek- z paszami jak wszędzie- krucho. Kukurydza zasiana na 8ha chyba nie styknie do nowej (a miał być zapas). Sianokiszonka przy oszczędnym dawaniu i pawie zerowych stratach starczy do początku maja, od jesieni kupujemy siano (tzn coś co przypomina siano, jałówki często wolą słomę jeść...) rachunek za treściwe, lizawki i witaminki to około 4tys miesięcznie i tak się jakoś szyje, oby do wiosny i oby ten sezon był dużo lepszy. sieczka po claas jaguar bodajże 870. Ja nie mam bydła, to stado rodziców- w tym momencie 21 krów i 13 jałówek. @karol323 dużo by pisać sprawdź moje wpisy pod innymi zdjęciami w galerii (dziś zauważyłem, że były tam komentarze na które nie odpowiedziałem) ale pokrótce moge powiedzieć że żyje im się całkiem dobrze, co nie znaczy że nie może być lepiej
  20. @up- tez ta myślałem, ale okazuje się, że do doju nie wiążemy praktycznie 90% krów. Wiązane są te które chcemy żeby zostały na kolejną turę (jak np. nie wyjadły całej paszy treściwej) lub narowiste pierwiastki które jeszcze nie przywykły do doju.
  21. @polishlandwirt od 5 miesięcy średni udój od krowy >27kg mleka na dzień. Ostatni udój 16.01 (-11 stopni było) 4 sztuki dały >40kg średnia dojona krowa dała 28,3kg mleka 4,5tłuszcz, 3,51 białko 96tys komórki som. . Przy dużych mrozach marznie część obornika,ale potem przy ~ -5st odstaje (poza tym gdybysmy mieli ładowacz z 2 sekcją hydrauliki to większość tego co przymarza można by odrywać na bieżąco. TUR 1 na C330 ślizga się po wierzchu. Co do racic- krowy chodzą wolniej (szczególnie jak wychodziły na wybieg gdzie było zamarznięte błoto) ale nie było przypadku kulawizny. Problemy z racicami były jakis rok temu zaraz po przejściu ze stanowisk na wolny wybieg (w większości u starych krów) ale w tym momencie ten problem nie istnieje. co do samopoczucia zwierząt- mróz im nie przeszkadza, śnieg także, gorzej jak jest mróz+ wiatr, albo wiatr+deszcz, ale to też bez jakiejś tragedii, poprostu mają mniejszą ochotę wychodzić na zewnątrz.
  22. @zkordalski- próbowałeś hodować w takich warunkach, że ferujesz takie opinie? PRZECIĄGI powstają w zamkniętych budynkach- ten jest otwarty, tam wieje wiatr, ale to nie przeciąg. Krowy mokną jak pada deszcz, są przykryte śniegiem jak jest zamieć. Oczywiście mogą się schować w boksy legowsiskowe które są zadaszone. Dla niedowiarków garść faktów. 1. Krowy są w tej oborze od października 2014. Był to ostatni raz kiedy musieliśmy leczyć stany zapalne wymienia u krów. (nie twierdzę, że zapalenia całkowicie się nie zdarzają, ale ostatnio średnia komórek somatycznych oscyluje w granicach 100tys (ost wyniki 96 tys)- wyniki z udojów kontrolnych, jak krowa ma podniesione komórki to monitorujemy czy stan się poprawia, z reguły po miesiącu wraca poniżej 200tys. bardzo duzo sztuk ma komórki nie przekraczające 50tys. dlatego nawet jak doimy krowę z 2mln komórek to średnia i tak zostaje niska) 2. Ocenę użytkowości mamy nieco ponad rok (start styczeń 2015) więc nie mielismy jeszcze krówy która przeszłaby pełna laktację, ale już w tym momencie naliczyli nam 7665kg od krowy na rok. Wg. mojej obserwacji dojdziemy spokojnie do 8tys od krowy. Wspomnę tylko, że te 8 tys uzyskujemy bez wozu paszowego, przy małej ilości skrobi w kukurydzy i oszczędnym żywieniu sianokiszonką (chcemy aby starczyło jej nam do wiosny). 3. Ostatni udój próbny rano, temp w "oborze" -11 stopni. 4 sztuki z wydajnościa powyżej 40kg (bodajże 2 sztuki >45kg) 4. Średni udój od krowy przez ostatnie 5 miesięcy nie spada poniżej 27l dziennie.(ostatni udój 16.01 28,3kg mleka 4,5 tłuszcz, 3,51 białko) 5. Pojedyncze sztuki mają kom. somatyczne nie przekraczające 9tys (tak, dziewięciu tysięcy w ml mleka) co ciekawe są to te sztuki które dają dużo mleka. 6.co do zdrowotności- na starcie były problemy z racicami, ale to norma przy przejściu z uwięzi (poza tym gro przypadków to były krowy do brakowania ze względu na wiek) a propos, ostatnio sprzedaliśmy krowę- miała 15 lat- mamy sporo starych krów( wiek 8 i więcej lat( 7. może zabrzmi śmiesznie, ale krowy nie śmierdzą i są czyste,a jak się doi brudne krowy i jaka to "przyjemność" to nie muszę chyba nikomu tłumaczyć. 8. nie silę się aby krowy dawały mi po 15tys litrów,ale myślę że poziom 9-10tys jest w zasięgu bez większych cudów- w tym roku mamy problem z zapłodnieniami (głównie niedostatek energii z kiepskiej kiszonki z kukurydzy- rok temu było super bo na sktuteczne zapłodnienie szło 1,2-1,3 porcji nasienia). Ogólnie to myślimy nad krzyżowaniem trójrasowym (hf x mb x srb)ale nie dlatego że hf nie daje rady w tych warunkach, tylko po to by poprawić płodność, zmniejszyć trochę kaliber krów i poprawić zawartość suche masy bo nam za to mleczarnia płaci. Jak dla mnie obora się sprawdza w 80% (nie w 100%, bo to jest etap przejściowy i nie wszytko jest w 100% funkcjonalne więc kosztuje to nas trochę więcej pracy fizycznej,ale to do czasu jak rozbudujemy i sprawimy sobie wóz paszowy bo żywienie krów o wyd. w szczycie 45-52kg/dzień nie jest proste bez wozu (a takich sztuk mamy coraz więcej) możecie mi nie wierzyć, ja nie mam potrzeby ściemniania pamiętajcie, błogosławieni ci, co nie widzieli a uwierzyli.
  23. ppp

    Kiszonka

    wszystko zależy jaką przyczepą robisz. Ktoś kilka postów wstecz pisał ile mniej więcej jest na przyczepie tego towaru, ja się nie będę sprzeczał, ale jedno wiem, nawet mając własny sprzęt taniej jest zrobić w pryzmę. Koszt folii na bele jest ogromny+ siatka+ładowanie minimum 2 razy, a jak masz ładowarkę stacjonarną, to każdą belę musisz minimum 4 razy dotknąć ładowaczem- jak dla mnie trochę za dużo zachodu. Poza tym straty. Jesteśmy w połowie długości tej pryzmy- odrzucone jest jakieś 300-400kg na 40-50 ton spasionych (pleśnieje w środku plackami- błoto na kołach ciągnika i przyczepy bo zbierane było w deszcz). Robiąc w bele zawsze były jakieś straty- a to koty, a to myszy, a często bela bez widocznych uszkodzeń miała w sobie placki pleśni. Apogeum było w zeszłym, roku- bele zepsute w 50% . Zaraz po ułożeniu sterty myszy urządziły sobie w nich bazę, z zewnątrz nie było nic widać. Jak zaczęliśmy skarmiać, to było już za późno żeby cokolwiek ratować. Jedna wielka masakra. Bele będziemy robić w tym roku, bo mamy zamiar zasiać 2,5ha lucerny która prawdopodobnie nie zgra nam się ze zbiorem trawy. Ale z racji na wysoką wartość odżywczą lucernę "opłaca się" zebrać w bele. Podsumowując, przy tych cenach i całej zabawie z belami, jak dla mnie nie ma alternatywy dla pryzmy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v