kolego- 45 dzień to one się powinny jeszcze rozdajać- szczyt to bliżej 60-100 dnia, jeśli oczywiście jest własciwa kondycja, dobre warunki bytowe i pasza
stosujemy, kwaśny węglan bo np w zbożu które jest skladnikiem dawki nie ma żadnego buforu. Kiszonka z kukurydzy nie jest obowiązkowa w żywieniu, jesli masz jej mało kupuj kiszone ziarno kukurydzy, sporą część zeszłego roku nie mieliśmy kiszonki z kukurydzy bo jaki był rok 2015 to każdy chyba pamięta- z takiego żywiania też było dobre mleko. Pierwsza i podstawowa rzecz- ocena użytkowości mlecznej- nawet jak mleczarnia nie doplaca to samo się splaci, masz potencjał w krowach ale brak Ci danych bez ktorych nie poradzisz sobie z żywieniem. Kolejny krok to dobry doradca żywieniowy- stosuj się do zaleceń i zobaczysz ze nie bedziesz żałował. Osobiscie żywimy z de heus i jest naprawdę dobrze.pozdr
sztuki w większości z własnego chowu (inseminacja od ponad 20 lat) u nas najsłabsze brakowane sztuki miały po 600-650kg. Obecnie chcemy trochę zmniejszyć kaliber krów, taka o 100kg lżejsza robi to samo mleko a potrzebuje mniej paszy na "obsługę" organizmu.
Ketoza- dajemy bolusy na zasuszeniu (kexxtone) i to pomaga, ale ogólnie, dawno nie mieliśmy z tym dziadostwem problemów. Aby unkinąć ketozy przede wszystkim należy NIE zatuczyć krowy pod koniec poprzedniej laktacji i utrzymać ją w odpowiedniej kondycji w czasie zasuszenia. Jak widzimy, że krowa ma słaby apetyt to profilaktycznie stosujemy wlewki glikolu. Co do ilości paszy treściwej w dwóch odpasach- zagrożeniem nie jest tu ketoza, jak napisałeś, tylko kwasica. Czasem się zdarza,ale nie ostra- na stole non stop stoi wiadro z kwaśnym węglanem, jak z raportu wynika że krowa ma kwasicę to dodatkowo wlewka kwaśnego.
Co do Twoich wydajności- jakie są parametry tego mleka? czy krowa traci kondycję na starcie laktacji? czy masz problemy z rozrodem w stadzie? Przyjmuje się, że 1kg treściwej (pełnoporcjowej) to jakieś 2-2,5kg mleka- czyli u Ciebie 12- 15kg mleka jest z treściwej, pozostałe 25-28kg musiałbyś robić z objętościówki, a na ile mi wiadomo, to raczej mało możliwe- prawdopodobnie czerpią mocno z rezerw organizmu, chudną na starcie laktacji?
@zkordalski- widzę,że są dużo lepsi jeśli chodzi o wyniki- a jak się uczyć to tylko od najlepszych
@dabrowskit- imponujący wynik- jaka wydajność laktacyjna? jaka średnia stada?
@ zkordalski- po 1. ocena użytkowości mlecznej- bez tego nie wiesz co się dzieje w stadzie, po 2. dobry żywieniowiec, po 3. genetyka (przeciętny hf powinien dać minimum 9tys l za laktację- jeśli nie daje, wina w większości przypadków leży po stronie hodowcy)
mamy sztuki które dając 10tys nie przekraczają 45l/ dzień ( długo utrzymują się przy wydajności 30-35l na dobę). Krów, które w szczycie laktacji dają 25l nie mamy, bo tyle to krowa ma przed zasuszeniem. U nas żywienie wygląda mniej więcej tak: 2/3 kiszonki z kukurydzy, 1/3 kiszonka z trawy (do woli) do tego pasza treściwa, około 30% własne zboża (pszenżyto, żyto, mieszanka jara)+ pasza treściwa z firmy deheus. Krowa w szczycie laktacji (40 i więcej litrów na dobę zjada około 15kg paszy treściwej- i tu jest ograniczenie, nie mamy wozu paszowego i zadawanie takich ilości treściwych na 2 odpasy (podczas doju) jest błędem, ale póki co nie mamy innego wyjścia.
kiszonki mamy zbadane, parametry nie urywają du*y, ale źle nie jest. Jeśli chcesz myśleć o wydajności to pierwsza rzecz- najwyższej jakości pasze objętościowe, reszta już jest "łatwa"
przed przejściem do tej bieda- obory mieliśmy krowy w stanowiskach i max 7tys l od krowy na rok (były tez lepsze, ale mało). Tu mają pod dostatkiem świeżego powietrza i światła słonecznego- to bardzo ważne.
ciekawostka- krowa którą widać na zdjęciu- ta co stoi tyłem- na pierwszy udój próbny w okolicach 20 dnia po wycieleniu- 54,4kg mleka/dzień 4,31 tł, 3,15 białko- to nie jest czysty hf tylko mieszniec hfx ncb (jej matkę kupiliśmy od rolnika. Ona jest dość solidnie zbudowana i waży około 900kg (zdjęcie tego może nie oddaje, ale mamy naprawdę spore bydło)
@xMateuszx- tak, jesteśmy braćmi, okolice Mokobód- trasa na Węgrów
@zkordaksi- kolego, możesz sobie nie wierzyć, Twoja sprawa- powiem Ci więcej, dziś przyjechała cysterna po mleko (jest codziennie,bo zbiornik zrobił się za mały) i było dokładnie 314,8l- to jest JEDEN udój od 19 krów- jak to mówią anglosasi- you do the math
co więcej, dwudziesta krowa, dojona jest póki co do konwi, bo świeża, daje już ponad 35l na dobę- ona podniosłaby jeszcze średni udój (od niej nie ma mleka w zbiorniku)
wszytko rozbija się o zywienie- kiszonki może i trochę marzną, ale bez przesady- co do zwiększonego zapotrzebowania, zapewne zjadają więcej, ale jak już wyżej pisałem, nie jest to ilosć zauważalna (schodzi tyle samo kostek kukurydzy i sianokiszonki co zawsze)
kolejna rzecz- pasze treściwe- faktura z deheus to co miesiąc około 5tys pln. I jeszcze jedna ciekawawostka- w hochlandzie nie możemy stosować pasz z soją GMO od kwietnia- u nas już podajemy pasze bez gmo- pomimo tego litry się trzymają.
co do rasy- w większości 100%hf-y
pozdr- jak pisałem, nie muszę niczego nikomu udowadniać, ewentualnie zapraszam na wizytę
nie ma żadnej nagrzewnicy- tylko to co agregat od zbiornika nadmucha- nie mamy odzyski ciepła i to może być sekret. Co do ocieplenia to bloczek wapienny 24/styropian chyba 5cm i boczek wapienny 12cm"dojarnia" bez żadnego ocieplenia- ściana z bloczka wapiennego 24cm.
ostatni udój probny z grudnia: grupa 1-40dni- 37,2kg ml, 5,17 tł, 3,51 bi, grupa 41-100dni- 40,5kg ml, 4,21%tł, 3,51 bi, grupa 101-200dni 26,9kg ml 4.46 tł 3,89bi , grupa powyżej 200 dni 20,5kg ml 4,23 tł, 3,94 bi
bardziej niż wydajność cieszy zdrowtność- praktycznie zero zapaleń wymion (starsze sztuki czasem mają podbiesione kom. som.) calkiem dobrze wygląda skuteczność zacieleń- na ten moment 1,5-1,8 porcji na skuteczne krycie plus wysokie białko (od 3 miesiecy powyżej 3.6%- najwyższy wynik 3,75) a mleczarnia wysoko premiuje zawartość białka.
ta "hala" jest w starej murowanej oborze, po drugiej stronie na 7 stanoskach stoją zawsze jakieś sztuki (zasuszane i świeżo po wycieleniu + jałowki na 1-2miesiące przed wycieleniem, także one trochę dogrzewają pomieszczenie. W te duże mrozy było poniżej -20 st w pomieszczeniu było na miniusie, ale rurociąg jest na tyle krótki i ma dużą średnicę że nigdy nie było problemu z zamarzaniem. Aparaty myte są w pomieszczeniu w ktorym stoi zbiornik- tam zawsze jest na plusie.
co do wydajności, dodam jeszcze,, że na 20 krów 3 sztuki w 305 dni zrobiły ponad 11 tys litrów, sporo mamy takich w okolicach 10tys za laktację i kilka starszych ktore słabiej się doją (na poziomie 7tys) i one nam zaniżają wydajność- średnia ze stada na poz. 10tys z wozem paszowy powina być bez problemu.
sprawdz w mojej galerii- wszytko jest opisane, mamy przewodówkę ale tylko na 6 stanowiskach (6 aparatow) wganiamy tam grupy po 6 krów które podczas doju dostają paszę tresciwą. Te stanowiska służą tylko do doju.
nie mamy wozu więc ciężko powiedzieć, ale jeśli wzrosło to nieznacznie. Poidło jak najbardziej nie zawodzi, czasem jedna z piłek przymarza do rantu, ale ręką da się to wcisnąć. Jedyny problem to brak pożądnej ładowarki do wygarniania obornika, ktory przymarza a ladowacz na c330 średnio sobie z tym radzi. Dziś przy -10 st. zaczyna odchodzić od posadzki więc myślę że uda sie to oderwać wycinakiem do kiszonki ;)ogólnie nie widzę ekonomicznego uzasadnienia do budowy cieplej obory- w tym roku średnia wydajność z obory przekroczy 9tys l od krowy za laktację i komorki somatyczne na poziomie 60-150tys.
@olkosio- przyczyn moze być kilka, ale to co widze najczęściej u mnie w okolicy to za slabo dociśnięta folia. Faluje na pryzmie jak wiatr zawieje,czyli jest podejzenie ze powietrze dostaje sie do srodka. Jest to szczegolnie niebezpiecznie w czasie gdy pryzma jest jeszcze nie zakiszona, czyli mlodsza jak te 4-6tyg. Wybieranie duzej ilosci na raz napewno pomaga (np 1,5-2mb na tydzien) ale to nie zwalnia z obowiazku przycisniecia i to porządnego, skraju pryzmy. Chyba ze ktos chce kiszonke w gnój wywalać.
u mnie się nic nie psuje, zwracajcie uwage na to czy koła ciągników i przyczep nie są ublocone, za nisko koszona kukurydza tez moze dawac takie efekty, duze ilości głowni na kolbach tez mogą sie do czego takiego przyczynić.@misuiulek- nie wiem jak to jest mozliwe ze polowa się psuje, najwyraźniej kiepsko ugniecione albo/i źle wybierane. Ważna rzecz, to jak juz pryzma jest otwarta to nie dopuscic do tego by powietrze wchodzilo wgłąb pryzmy, czyli pożądnie dociążyć otwarty koniec- u mnir najlepiej sprawdza sie warstwa piachu.
kółka nie za małe? nioski, czy mięsne? Joel Salatin ma super rozwiazane hodowanie kur miesnych w mobilnych kojcach. Sprawdź sobie też koleszkę z holandii- Boer Bart- wpisz na youtube- ma fajnie zrobiony kurnik ze starej przyczepy.powodzenia
zgadza się, że mieszanka, ale cos im sie kiepsko geny bbb udzielily, mamy jałówkę hfx bbb to od małego tyłek ma jak u prosiaka- hipertrofia- te mają tylki plaskie jak typowy hf- mielismy tez kilka byczków to z takiego krzyzowania to od 1 dnia widac bylo ze umięśnienie inne.
prawdopodbnie za dlugo trzymał bydło w jednym miejscu, ta metoda polega na krotkotrwalym ale intensywnym "poturbowaniu" gleby przez zwierzaki i pozostawieniu tego miejsca na dłuższy "odpoczynek". Inny czynnik, moglo zostawac zbyt duzo siana na glebie i poprostu trawa przez to nie chciała rosnąć.
@Tworkowiak
polecam zajrzeć do mojej galerii, "zimna" obora w okolicach siedlec, 9200kg mleka od krowy na rok, (coraz więcej sztuk >10tys kg mleka ww 305dni) somatyka poniżej 100tys. Zachodze w głowę po co budować bunkry na zwierzęta które dobrze czują się na zewnątrz, każdy ma swoją filozofię. Budynek ze zdjęcia super, ale jak na mięsne to moim zdaniem przerost formy nad treścią.