boków nie trzeba ugniatać- podrzuca się to co luźne a potem przy wybieraniu trzeba pilnować żeby folia była dociśnięta, tak, żeby powietrze nie wchodzilo w pryzmę.według tego co płaciliśmy za uslugowe belowanie to połowa kasy, a czas dużo więcej-zwózka to też praca,nie? co do objetości to się zgadza, ale wydaje mi się, że 140konny ciągnik trochę lepiej zagęści masę w tej przyczepie-pisałeś że ładujesz około 4ton na swoją, tu wchodzi 8-10ton- zbieraliśmy dośc mokre, niektóre przyczepy mogły ważyć wiecej.
5ha,było 7,5przyczepy (claas quantum 5700s). Koszt usługi,1400zł, folia 8x33m 308zł,inokulant 180zł plus trochę piasku do przyciśnięcia foli. Szybko i o połowę taniej jak w bele.
pytanie nie było do mnie, ale mogę się podzilić swoim doświadczeniem. Mamy słomę na piasku. Średnie komórki z ostatniego udoju- 115tys. niektóre krowy trochę kopią w piasku, ale uzupełniać póki co nie ma potrzeby, a są w legowiskach już ponad pół roku. Słomy w porównaniu ze stanowiskami idzie bardzo mało a bydło jest czyste. Piasek daje super podłoże- krowy które ślizgały nam się jak jeszcze były na uwięzi miały pouszkadzane nogi- na piasky i słomie zregenerowały się- nie boją się kłaść, czy wstawać.jak dla mnie rozwiązanie bliskie ideału. tyle ode mnie.
a, i raczej nie ma mowy o tym by trzymać w środku 2 cielęta- raz że do min 1 miesiąca powinny nie mieć kontaktu fizycznego z innymi cielętami, dwa-na bank będzie za ciasno.
u nas tak samo utrzymujemy- te budki z sano są większe- u nas jałówki zostają w budkach do wieku około 1miesiąca- potem budka jest już za mała. Co do warunków- dużo lepiej jest cielentom w takiej budce niż w ciemnej i dusznej oborze zaraz obok dorosłych zwierząt. Na czas paskudnej pogody budki można wstawić pod dach.
ciężko określić koszt tylko tej części. Łącznie na 24 sztuki poszło trochę ponad 40k. Z tym że w tej kasie zrobiliśmy spory kawałek płyty gnojowej i kupiliśmy dojarkę przewodową. Koszt w przeliczeniu na legowisko wyszedł ok. 2,5k. Obornik wypychany c330 uzbrojonym w ładowacz czołowy z łyżką i zgarniacz o szer 2m na podnośniku.
za 6 aparatow z duovac nowa automatyczna myjnia,uzywana pompa prozniowa i mleczna, nowe kolektory 350ml i aparaty harmony wyszlo okolo 17tys. Wspone jeszcze, ze rury mleczne sa o powiekszonej srednicy 52mm a jednostka koncowa ma bodaj 80l
Taka obora z prawdziwego zdarzenia tez moze byc tansza. Bylem w kilku takich "pożądnych" oborach i powiem tyle- wszędzie, absolutnie wszędzie bylo duszno, a powietrze poki co za darmo daja. W sporej czesci bylo tez ciemno, a swiatlo sloneczne tez potrzebne.
a co do drabiny, rura jest spoko, bo tanio ale z obserwacji widzę, że należałoby przeznaczyć około 1m długości stołu na krowę. Z drabiną skośną może być 0.7m U nas krowy miały rogi i pomimo tego, że już nie mają, to chyba zostało im to w głowach i potrafią się przeganiać przy stole paszowym.
rób tak, zeby było taniej i wygodniej-u nad aparaty zakładamy na kurki na począku doju i zdejmujemy na końcu- noe ma biegania z aparatami podczas dojenia. 40m rury to sporo, a pamiętaj ze w przewodówce ida 3 rury równolegle.
zrobię- ale to nic nadzwyczajnego. Stanowiska, nad nimi dojarka przewodowa. Aparat na każde stanowisko. Dodatkowo z przodu rura, żeby z rozpędu krowa nie poszła za daleko. Kanał gnojowy zakryliśmy płytami chodnikowymi. Podczas soju krowy dostają treściwe i niewielką ilość kiszonki z kukurydzy. Na raz wchodzi 6 sztuk. Po wydojniu wychodzą do stołu paszowegom Krowy jeszcze przed dojem stoją za bramą na płycie gnojowej.
ma swoje wady, żeby nie było;) pomyślane tak, że przy powiększeniu rozbijemy posadzkę ( z uwagi na to, że na korytarz niczym ciężkim nie wjeżdżamy beton ma około 8cm grub) i dokładamy kolejne 12 legowisk. Wtedy korytarz paszowy zrobi się w innym miejscu;)