Przyszlo do mnie pisemko od jakiegoś dziwnego niemiejscowego geodety, że w dniu takim, a takim będzie miało miejsce wyzaczenie granic działki z którą sąsiadują moje pola. Nie wiadomo kto wnioskował, nigdy z nikim nie miałem sporu. Działką tą jest co ciekawe polna drogą do której przylegają moje działki. Podejrzewam mimo wszystko pewnego sąsiada, ale czy on może wnioskować w sprawie nie swojej działki? Jeśli to droga gminna to mogą mnie obciążyć kosztami? W ogóle jest sens jechać na taka czynnosc czy geodeta i tak zrobi swoje?