Przypomnijcie pany jak to z tym mieszkaniem było w koncu ? Z tego co wiadomo to:
Najpierw stwierdzil , że tak jak większość jego utrudzonych w niedoli wyborców i prawdziwych Polaków posiada tylko jedno mieszkanie , a nie jak proniemieccy kandydaci wyborcy więcej. Okazało się, że jednak ma więcej czyli naszczał wam na głowę, a wy powiedzieliście , że to tylko mały deszczyk no ok. No i potem zaczęła się opera mydlana w jego wykonaniu tłumaczącą pokrętnie jak je nabył. Raz, że mu je przekszal za opiekę, gdy wyciekła umowa na sprzedaż to stwierdził że jednak je zakupił za 120tys tylko dla dobra Jerzego ich mu nie przekazał... , a ostatnim aktem opery była niewiedza , że Jerzego od 8 miesięcy nie ma w tym mieszkaniu tylko w dps. Cos pominąłem ?