A wracając jako strażak z OSP brałem udział w kilku pożarach i widłami zwałem słomę ze stropów budynków w pocie czoła gdzie strażak z PSP stał z sikawką i polewał jak zobaczył zarzewie ognia. Nigdy nie dostałem za to złotówki. Ale nie żałuję bo szedłem wtedy nieść pomoc ludzią nie za pieniądze.
No dokładnie.
Nie wiem za co mają płatne i kiedy. Nigdy się tym nie interesowałem. Ale w razie biedy chłopaki z OSP przyszli z pomocą, a jak siostrze z niepełnosprawnym mężem zepsuło się auto na rondzie w Łowiczu i najechał patrol policji to usłyszała żeby jak najszybciej usunęła to auto ze skrzyżowania bo zostanie ukarana mandatem.
Michał nie ma co porównywać służb mundurowych z OSP. W służbach typu policja czy wojsko. Jedni mają płatne inni w czynię społecznym. I od OSP dostałem pomoc to od policji się nie zdarzyło.
Piotr byś poszedł do kościoła, poprosił Boga o dobrą kobietę to byś taka znalazł że by ci jedzenie przygotowała jak z roboty wrócisz, buraki opiele a i plotka potrzyma jak będziesz siano składał i zagrabi żeby strat nie było.