O to to. Mądrego to i warto poczytać.
Ja to nawet pieniędzy z etatu nie widzę. Moja kobieta się zajmuje rozdysponowaniem środków i chyba nie źle jej to idzie bo starcza od pierwszego do pierwszego na skromne życie.
Jak są pieniądze to trzeba myśleć co z nimi zrobić, na co wydać czy warto czy nie. A jak się ich nie ma to i zmartwień człowiek na głowie nie ma. Nie ma co myśleć czy na dofinansowanie czy za gotówkę. Ja tam nie mam takich zmartwień bo pieniędzy nie posiadam.
No dobra zagalopowałem się.
Jak by ktoś wiedział o jakim aucie typu SUV od pierwszego właściciela( najlepiej dziadka lub kobiety ) który jeździł tylko do kościoła w dieslu powyżej 2015r. To fajta znać. Może być na priv.
Wertuję ogłoszenia o chyba najszybciej to by znalazł Kia spełniającą tę wymagania.
Rozpiąć łańcuch, wykręcić wałek, zbić tryb jeden i drugi . Założyć nowe tryby, przykręcić wałek, wyciągnąć stare łańcuchy i założyć nowe. Będzie śmigać.
No i dzięki temu dużemu masz taką cenę. I niższe koszty. Też z zakupami nawozów staram się przykleić do dużego gdzie negocjuje ceny i zamawia ilości hurtowe.