Panowie, tylko przed podpisaniem umowy takiego finabsowania przeczytajcie warunki takiej umowy (najlepiej poprosić by wcześniej przysłali wszystkie druki, by na spokojnie się z nimi zapoznać). Ja jak dwa lata temu przymierzałem się do zakupu nowego traktora, wziąłem takie dwie umowy - jedną na zetora (finansowanie fabryczne z firmy córki bnp paribas), drugie na kubota (finansowanie fabryczne z bz wbk bodajrze). Pierwsze z nich było mega gównem - ewidentnie nakierowane na ściągnięcie z rolnika maksymalnie dużo kasy. Drugie wyglądało dość spoko. Nie dajcie się też wrobić w weksle inblanco - wygodne dla firmy udzielajacej finansowanie, ale ogromne ryzyko dla tego kto to podpisze.