kurka wodna - w tym zawodzie to każdy sobie wilkiem. Zazdrość aż kipi. Jeden cieszy się gdy drugiemu "krowa zachoruje", albo ciągnik się popsuje. Dodatkowo Ci u władzy wymyslają kolejne "konie trojańskie", by podniecać tą zawiść. Myślicie, że "rolnik z Marszałkowskiej, Piotrkowskiej, czy innej...", to jest rzeczywisty problem rolnictwa w Polsce? Problemem jest ASF, niska, albo żadna rentowność rolnictwa, nierówne warunki funkcjonowania rolnictwa w Polsce i innych krajach, manipulacja cenami przez wielkie firmy, niekontrolowany napływ żywności, która po przekroczeniu granicy staje się "polską", itd.