I c360 sipmy ciągają i chwala, ale co z tego jak tej belki na 4 razy widłami i nie ma, z kolei większy koń to i komorę zaraz rwie, łańcuchy w oczach lecą
Pamietam jak owijałem owies koszony w listopadzie/grudniu po br6090 i pronarze 82, sipma z nh t5060 robi 2 razy cieżejsze, jak ten br z tym pronarem. Do dobrej beli niezależnie od prasy trzeba odpowiedniego konia, sipma nh kilka razy zadusiła, ale owies pod tone podchodzi.
Tam to trzeba 2 lata żeby do wprawy dojść, później jako tako da się robić, ale wydajności tym nie ma, chociaż belkę da się solidną ukręcić, nieraz 100 koni potrafi zdusić
Ta sipma nie byłaby zła gdyby produkowali ją w 2010 roku a tak to fabryka sama sobie strzelila w kolano klepiąc te farmy dwójki w latach gdzie najwiecej się tego sprzedawało. A ludzie opinie sobie wyrobili wlasnie na tych farmach, gdzie żadna maszyna tyle nerwów nie napsula co ten wynalazek i przez co tez mało kto chce w ogole patrzec na nową sipmę, a co dopiero ją kupić.
Tym bardziej sipma nie zachęca, widzac taka "perełkę"
W pierwszej transzy dostajesz 210. Na drugą trzeba troche czekac, rozumiem ze diler tez pcozeka na reszte kwoty?
Nie rozumiem zachwytu nad bezorka, nie majac konkrentego konia ani bezorkowca nie ma to najmniejszego sensu ekonomicznego. A ludzie na silę w to brną
Jak on chce do bezorkowca to t5 i t6 w 4 garach na starcie bym odrzucił. Na dofinansowanie na młodego rolnika jakby się uparl to t6 na dynnamic command. Pół wartości lub 1/3 musiałby i tak dorzucic ze swoich pieniedzy. Bo nie oszukujmy się, za 210 netto nie kupi nic sensownego.
Zobacz ceny części do tego deutza do przedniego mostu. 16 tysięcy za 2 łożyska. Tylko SDF ma dostępne te łożyska nikt inny. Przedstawiciel z PBF po 2 dniach rozłożył ręce. A ten most jest tak skonstruowany, że wcześniej czy później się rozleci. Tylko 16 za łożyska, a gdzie koszt reszty części i robocizny? Cytując mechanika, wszystko tylko nie DF.
Nic nie gniło, nie miało kiedy. Kiedys to owijałem aby folia zlapala (8-10 obrotow) i tez było dobrze. W tym roku do maja przeciągnąłem, bo zimą srogie mrozy i zamarzało to zapach szedl z tego ostry, bo ukisło, ale nie zgniło. Przewaznie luty-marzec towar sie konczył, to nie zdązyło zakisnac od listopada bo temperatury niskie, normalnie zielone, jak swiezo skoszone było. Tylko to trzeba mieszac z sianem/słomą, bo same to za mokre.
A widzisz jakie to łąki? Jak żyje to takiej biedy jak na zdjęciu nie widziałem, a zwłaszcza z pierwszego pokosu. Wolałbym po żniwach zasiać jakiś poplon, chociażby sam owies w talerzówkę i zwałować, niż to co na zdjęciu zbierać. Tym bardziej, że opas kiszonkę z owsa żre jak durny. I według mnie, lepsze niż trawa z torfu raz, że dużo chętniej to jedzą, a dwa nie ma smrodu torfu i syfu na stole paszowym, jak ktoś grabi 7 zgrabiarką. Jedyny minus to waga, bo ciężkie jak sku*wysyn.