Byłem u handlarza po prostu zobaczyć taki opryskiwacz. Dawka ze sterownika, opryskiwacz ma czujnik prędkości przy kole i sterownik reguluje dawkę. Niby wszystko ładnie i pięknie opowiedział wszystko na temat tego opryskiwacza, pokazał funkcje itp. Pryskane było wodą po polu niby dawkę reguluje bo ciśnienie zmieniało się na zegarze względem prędkości i praca była w polu zielonym, ale jak zapytałem się jak włączyć pryskanie podczas postoju to sprzedający nie znał odpowiedzi. Na postoju wtedy można sprawdzić czy aby dawkowanie jest prawidłowe tylko jak ustawić, żeby sterownik myślał, że opryskiwacz jedzie przykładowo 8 km/h, a tak naprawdę stoi w miejscu.