Jeśli wszystko działa to ciągnikiem jeździ się naprawdę dobrze. Przeszedłem się z ursusow 4 i 6 cylindrów. Komfort jeśli chodzi o kabinę i pracę ciągnikiem( polskiego, rewers, hydraulika) jest nieporównywalny, minusem koszt naprawy, bo za to co w niego wladowalem to miałbym już 914 w dobrym stanie.
Chyba ciężko kupić ciągnik po 20 latach żeby nie był zużyty. Nikt nie sprzeda ciągnika, w który rok czy dwa wcześniej zrobił skrzynię za 30k. Mechanicznie drogo, a najgorsze problemy i tak sa z elektryka jeśli kable są w kiepskim stanie. Wariuje autotronic itd.
Ja niestety nie miałem szczęścia, ale są osoby, którym się pewnie udaje znaleźć coś fajnego.
Po wszystkim wszyscy namawiali mnie na fendta, ale cena na takim modelu i 20k większa.
Dużym minusem jest też to, że w moich stronach nie ma fachowców od tych ciagnikow. Dopiero musiałem wiezc to 170km na laweciei mi chłopak go w miarę ogarna, ale co coś naprawie to znowu nawala co innego