Sytuacja wyglądała tak, że kupiłem MF6190. Na pierwszy rzut oka wszystko było ok.
Kiedy poszedł w robotę okazało się że po godzinie pracy pada hydraulika.
Sprowadzilem mechanika, oczywiście postawił na pompę. Wymieniłem Na zamiennik, wymienilem oleje i filtry. Miało być dobrze. Nie było.
Postanowiłem ze nie będę oszczędzal i szukał lokalnych mechaników, którzy działają intuicyjnie. Doszedłem do wniosku, że dam ciągnik profesjonalistom(wtedy tak o nich myslalem). Dziś wiem jak bardzo się myliłem.
Ciągnik 3 razy w autoryzowanym serwisie MF. Wymienione tarczki, obudowy, autotroniki i inne. Właściwie po każdym serwisie ciągnik wracał w gorszym stanie. Oczywiście za każdym razem wymiana oleju itd.
Efekt, faktura na około 30k, ciągnik dalej niesprawny.
Ostatnia raz zaryzykowalem. Znalazłem Pana w Internecie. 160km ode mnie. Powiedział mi to co wiedziałem od zawsze(jednak wtedy już nie byłem tego taki pewny) że nie ma awarii której nie da się naprawić.
Jego praca kosztowała mnie 3000(A wykonal jej sporo. Poprawił instalację, wymienił pompe, filtry). Za części zapłaciłem 5000.
Prawdopodobna przyczyną awarii były źle dobrane oringi przy wymianie pompy.