Jeśli się nie mylę co to pierwszego zapytania, to nie będziesz musiał zdejmować pokryw powiesz że tutaj się znajduje zbiornik płynu chłodniczego (chłodnica), co do świateł mijania to nie trzeba zapalać, aby przekręcić stacyjką żeby był prąd. Co do następnego pytania masz chyba 10 minut na podpięcie, także cofasz ile chcesz. Jeśli już trafiłeś to nie gasisz, zaciągasz hamulec i podczepiasz. Następnie sprawdzasz światła w przyczepie na zgaszonym, zapalasz i czekasz chwilę aż powietrze się napompuje w zbiorniczku. Jeśli wszystko zrobiłeś egzaminator ci mówi żeby się ustawić na początku łuku, masz 5 minut na łuk. Na wzniesieniu masz linię zatrzymujesz się, zaciągasz ręczny zmieniasz bieg na mniejszy i powoli puszczasz sprzęgło, jak już czujesz że ciągnik rwie to opuszczasz ręczny i ruszasz. Jeśli pamiętam dobrze to stosujesz się do żółtych pasów (zawsze w wordzie masz tablicę z placem manewrowym i masz napisane jakimi pojazdami stosujesz się do żółtych i białych pasów). Po placu jeździsz ze światłami mijania, na łuku to chyba nie trzeba kierunku, przy parkowaniu skośnym i prostopadłym tak. A i je jeździł cały czas z kierunkowskazem, wykonasz parkowanie wyłącz. MI egzaminator wpisał tyle ile naprawdę jeździłem, na mieście masz parę skrzyżowań że światłami, parę bez i tyle. Na rondo mnie nie prowadził. Gdy już przyjedziesz z miasta sam odczepiasz przyczepę, podkładasz kliny, bolec, hamulec i światła. Odjeżdżasz ciągnikiem obok przyczepy. Egzaminator wypisuje ci kartkę i wracasz do domu zadowolony. To chyba by było na tyle. A czy ty w ogóle miałeś jazdy bo przez tyle godzin jazdy to się można tego spokojnie nauczyć, zapamiętać?