I dotarło do mnie. Co za masakra...
Miałem paczki styropianu na przyczepie. Na równo z burtami. Wszystko wytargalo i przyleciało 300m na podwórko. Przewróciło mi lipe 30 letnia, altankę. W życiu takiego czegoś nie widziałem. Było tak szaro, ciemno że nic nie widać, Wszystko się trzęsło.
Prądu oczywiście nie ma. Ciekawe kiedy wroci