Jeżeli ja mam na gospodarstwie jeszcze wygospodarować jakieś magazyny, chłodnie, całe dnie przerabiać mleko, potem modlić się o kupca. To już wolałbym rzucić to w pizdu albo dalej zarabiać 1.5 i dopilnować swojej roboty. Wystarczy już że jestem rolnikiem, mechanikiem, traktorzysta, żywieniowcem, pracownikiem fizycznym. A jak mam być jeszcze handlowcem, kucharka i magazynierem to chyba bym musiał nie spać. Ja dziękuję za takie interesy. Bajki, gdyby tak się dało to by ludzie tych małych gospodarstw nie polikwidowali tylko robili handel dla sąsiadów. Jakos tego nie widać widocznie to nie takie wspaniałe.