Trochę może nie w temacie bydła, ale w rodzinie był przypadek, że przekręcili wujka na ziarnie kukurydzy na około 50 tysięcy. Kasy nie odzyskał, zarzekał się, że już nie sprzeda w nowe niepewnie źródła. Przyszedł następny sezon i znowu się skusił bo ktoś z cholera wie skąd zaproponował kilka złotych więcej na tonie. Tym razem po terminie ale jakoś dostał kasę. Także nie każdy uczy się na błędach.