Ale na ciekawe tematy weszliście dodam jeszcze, że ja też jestem z miasta i to dużego. Mój dziadek był weterynarzem i miał krowy, więc to chyba w genach na mnie przeszło. Lubię wieś, a miasto jest dobre do zakupów i dobrze, że na stałe w nim nie mieszkam, bo za dużo bym wydawała. Wrzucam fotki dla Pedro szukajcie, a znajdziecie. chociaż czasami się zastanawiam, czy są takie szalone kobitki jak ja, bo moje sąsiadki to nawet warzywa kupują.